Sąd karny w Tongeren skazał 35-letnią pomoc domową na 20 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności oraz grzywnę w wysokości 800 euro. Kobieta została uznana winną kradzieży sejfu z domu w Riemst, w którym była zatrudniona do wykonywania prac porządkowych. Wyrok zapadł zaocznie, a prokuratura natychmiast wystąpiła o jej zatrzymanie, wskazując na ryzyko uchylania się od odbycia kary.
Kradzież z udziałem wspólników
Do zdarzenia doszło w grudniu 2024 r. Podczas wykonywania obowiązków służbowych kobieta natrafiła w domu na sejf. Zamiast kontynuować pracę, skontaktowała się telefonicznie z trzema znajomymi mężczyznami, prosząc ich o pomoc. W krótkim czasie przyjechali oni na miejsce i wspólnie wynieśli ciężki sejf z budynku. Następnie załadowano go do pomarańczowego samochodu dostawczego. Według ustaleń śledczych w sejfie znajdowało się około 6 000 euro w gotówce.
Zatrzymanie w pobliżu granicy
Z ustalonego przez śledczych planu wynikało, że po dokonaniu kradzieży pomoc domowa miała przewieźć wspólników za granicę. Do realizacji tego zamiaru jednak nie doszło. Na stacji benzynowej w pobliżu przejścia granicznego cała grupa została zatrzymana przez policję, zanim zdążyła opuścić kraj. W chwili interwencji funkcjonariuszy pomarańczowy samochód dostawczy, którym wcześniej przewożono sejf, nie znajdował się już na miejscu. Pojazdu nie udało się później odnaleźć.
Wyroki i decyzje sądu
Sprawa została rozpatrzona pod nieobecność głównej oskarżonej. Z uwagi na jej niestawiennictwo na rozprawie oraz brak stałego miejsca zamieszkania w Belgii prokuratura uznała, że istnieje wysokie ryzyko ucieczki. Sąd przychylił się do tego stanowiska i wydał nakaz natychmiastowego zatrzymania skazanej.
Trzej mężczyźni, którzy brali udział w kradzieży, zostali skazani na kary po 18 miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywny w wysokości 800 euro każdy. U jednego ze wspólników policja znalazła w chwili zatrzymania 3 000 euro w gotówce. Sąd orzekł przepadek tej kwoty na rzecz Skarbu Państwa.