Władze gminy Keerbergen zdecydowały się na nietypowe rozwiązanie i przekazały studentom klucze do lokalnego ośrodka kultury Den Bussel. Młodzi ludzie mogą korzystać z budynku także późno w nocy, wspólnie przygotowując się do egzaminów. Inicjatywa szybko okazała się sukcesem – każdego dnia z przestrzeni korzysta około 40 osób. Jak podkreśla kierownik centrum Thomas Heremans, studenci regularnie pokazują, że zaufanie, jakim ich obdarzono, jest w pełni uzasadnione.
Tradycja, która przerosła oczekiwania
Gmina Keerbergen od lat udostępnia centrum kultury w okresie sesji egzaminacyjnej, aby zapewnić studentom spokojne warunki do nauki. W tym roku zainteresowanie jest jednak wyjątkowo duże. Den Bussel oferuje nie tylko ciszę i dobre warunki do koncentracji, ale także atmosferę wspólnoty, która sprzyja systematycznej pracy.
Osiemnastoletni Pepijn przyznaje, że nauka w grupie pomaga mu zachować dyscyplinę. Obecność innych sprawia, że rzadziej sięga po telefon i łatwiej skupia się na materiale. Zwraca też uwagę na aspekt społeczny – zamiast uczyć się samotnie w pokoju, może spędzać czas z rówieśnikami, robić wspólne przerwy i poznawać nowych ludzi.
Klucze w rękach studentów
Ze względu na długie godziny spędzane w budynku władze gminy zdecydowały się przekazać studentom klucze do centrum. Thomas Heremans wyjaśnia, że godziny korzystania z Den Bussel są bardzo elastyczne. Bywało już, że studenci uczący się do późna wychodzili z budynku dokładnie wtedy, gdy pojawiali się ci, którzy wolą zaczynać naukę wcześnie rano.
System ten kształtował się stopniowo. Początkowo obecni byli opiekunowie, jednak z czasem odpowiedzialność za otwieranie i zamykanie budynku przejęli sami studenci. Kierownik centrum podkreśla, że młodzi ludzie każdego dnia udowadniają, iż potrafią wywiązać się z tej roli. Całą inicjatywę określa jako przykład wyjątkowo udanego projektu.
Wspólnota i wzajemna odpowiedzialność
Projekt sprzyja również budowaniu relacji między młodymi mieszkańcami gminy. Studenci umawiają się na wspólne dojazdy rowerem, razem jedzą lunch i wzajemnie się motywują. Mimo swobodnej atmosfery nauka w Den Bussel przebiega bardzo intensywnie. Jak przyznaje Heremans, początkowo pojawiały się obawy o ewentualne skargi rodziców, jednak rzeczywistość okazała się zupełnie inna – studenci podchodzą do nauki bardzo poważnie.
Dwudziestojednoletni Jules korzysta z centrum już od czterech lat i obserwował rozwój inicjatywy od jej początków. Wspomina, że na początku pojawiało się tam zaledwie kilka osób, które szukały miejsca blisko domu, wolnego od rozpraszaczy. Z czasem projekt znacząco się rozrósł.
Jules podkreśla, że studenci traktują okazane im zaufanie z dużą odpowiedzialnością. Każdego dnia dbają o porządek i zamykają budynek zgodnie z ustalonymi zasadami. Jak mówi, wszyscy mają świadomość, że otrzymali wyjątkową szansę i chcą ją utrzymać.