Premier Danii Mette Frederiksen wystosowała zdecydowane ostrzeżenie wobec Stanów Zjednoczonych w związku z powtarzającymi się groźbami prezydenta Donalda Trumpa dotyczącymi przejęcia Grenlandii. W wywiadzie dla duńskiej telewizji TV2 szefowa rządu oświadczyła, że ewentualny atak militarny USA na inne państwo członkowskie NATO oznaczałby faktyczny koniec sojuszu północnoatlantyckiego oraz całego systemu bezpieczeństwa, który funkcjonuje od zakończenia II wojny światowej. Również premier Grenlandii Jens Frederik Nielsen wyraził irytację kolejnymi wypowiedziami z Waszyngtonu, publikując w mediach społecznościowych krótki, lecz jednoznaczny komunikat: „Teraz już dość!”.
Kopenhaga zaniepokojona po wydarzeniach w Wenezueli
Stanowcza reakcja duńskich władz nastąpiła po kolejnych deklaracjach Trumpa, w których ponownie sugerował przejęcie kontroli nad Grenlandią, powołując się na względy bezpieczeństwa narodowego USA. W Kopenhadze niepokój wzbudza zwłaszcza kontekst ostatnich wydarzeń w Ameryce Południowej, gdzie podczas weekendowej operacji wojskowej w Caracas amerykańskie siły zatrzymały wenezuelskiego prezydenta Nicolása Maduro.
Premier Frederiksen podkreśliła, że słów amerykańskiego prezydenta nie można bagatelizować. Jednocześnie zaznaczyła, że użycie siły przez Stany Zjednoczone wobec któregokolwiek z sojuszników NATO oznaczałoby całkowite załamanie fundamentów obecnego ładu bezpieczeństwa, budowanego przez dziesięciolecia po II wojnie światowej.
Trump mówi o harmonogramie działań wobec Grenlandii
Donald Trump od dłuższego czasu przekonuje, że przejęcie Grenlandii jest niezbędne dla zapewnienia bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych. Podczas jednego z lotów samolotem prezydenckim zasugerował nawet konkretny kalendarz działań. Zapowiedział, że w ciągu około dwóch miesięcy Grenlandia stanie się obiektem „poważnych działań” ze strony USA, dodając przy tym: „Porozmawiajmy o Grenlandii za dwadzieścia dni”.
Premier Grenlandii domaga się zakończenia gróźb
Na te wypowiedzi zdecydowanie zareagował Jens Frederik Nielsen, premier Grenlandii, która jest autonomicznym terytorium wchodzącym w skład Królestwa Danii. W opublikowanym oświadczeniu wezwał do natychmiastowego zaprzestania gróźb i sugestii dotyczących aneksji wyspy. Podkreślił, że Grenlandia jest otwarta na dialog i rozmowy, jednak wyłącznie w ramach prawa międzynarodowego i z wykorzystaniem właściwych kanałów dyplomatycznych.
Apel o spokój i powrót do współpracy
Podczas konferencji prasowej w Nuuk premier Nielsen starał się uspokoić mieszkańców Grenlandii. Ocenił, że sytuacja nie jest taka, by Stany Zjednoczone mogły po prostu dokonać militarnego przejęcia wyspy. Zaapelował o zachowanie spokoju i nieuleganie panice, jednocześnie wzywając do odbudowy współpracy, która dotąd łączyła Grenlandię i USA.
Szef grenlandzkiego rządu zaznaczył również, że obecnych napięć nie można porównywać z wydarzeniami w Wenezueli. Przyznał, że rozumie obawy części społeczeństwa wywołane amerykańskimi deklaracjami, i zapewnił, że władze analizują wszystkie możliwe scenariusze oraz uważnie monitorują rozwój sytuacji. Podkreślił przy tym, że tego typu kwestie powinny być rozstrzygane drogą dyplomatyczną, a nie poprzez medialne deklaracje.