W piątek o świcie przed siedzibą CPAS/OCMW ustawiły się kolejki osób dotkniętych reformą systemu zasiłków dla bezrobotnych, która weszła w życie 1 stycznia 2026 r. Dziesiątki mieszkańców miasta, mimo przenikliwego zimna i wczesnej pory, przybyły, by uzyskać pomoc. Wszyscy zgromadzeni to osoby objęte nowymi przepisami ograniczającymi czasowo prawo do pobierania zasiłku. Atmosfera była napięta. Oczekujący mówili o dużym stresie i podkreślali, że zasiłek nie był wyborem. Mimo napływu interesantów część z nich przyznawała z ulgą: „Spodziewaliśmy się chaosu”.
185 tysięcy listów z ONEM/RVA
W ostatnich miesiącach około 185 000 osób pobierających zasiłki otrzymało pisma z ONEM/RVA, informujące o utracie prawa do świadczeń w nadchodzącym roku. Jedyną drogą pozostaje zwrócenie się do CPAS/OCMW z wnioskiem o zasiłek integracyjny. Pierwsza fala wykluczeń rozpoczęła się w czwartek 1 stycznia i objęła osoby pobierające zasiłek od ponad dwudziestu lat oraz osoby korzystające ze świadczeń z tytułu aktywizacji zawodowej dłużej niż dwa lata.
Nowy punkt przyjęć w Liège
W samym Liège reforma dotyczy nieco ponad 1 500 osób. Aby przygotować się na zwiększony napływ wniosków, CPAS uruchomił nowy punkt obsługi w budynku dawnego ośrodka promocji zdrowia szkolnego, udostępnionym przez władze miasta. Jak wyjaśniała rzeczniczka dyrektora generalnego CPAS w Liège, jeszcze kilka miesięcy wcześniej pomieszczenie było puste i wymagało pełnego wyposażenia. Część interesantów pojawiła się przed oficjalnym otwarciem o 9:00, dlatego zdecydowano się rozpocząć obsługę wcześniej, by ograniczyć oczekiwanie na mrozie.
Osobiste historie dotkniętych reformą
Na dziedzińcu ustawiono namiot, pod którym oczekujący mogli się schronić. Po otrzymaniu numerków interesanci wchodzili pojedynczo do głównej sali. Wśród nich była 58-letnia Joëlle, która przez lata pracowała na kolejnych umowach czasowych. Przyznawała, że ostatnie tygodnie były bardzo stresujące, choć w dniu wizyty lęk ustąpił miejsca rezygnacji. Nie ukrywała też poczucia wstydu, podkreślając jednocześnie sprzeciw wobec stygmatyzacji osób bez pracy. Jej zdaniem teza, że „kto chce, ten może”, nie oddaje realiów rynku pracy, zwłaszcza po długiej przerwie zawodowej.
Ograniczona liczba przyjęć
Interesanci byli kierowani do jednego z sześciu stanowisk, gdzie mogli umówić się na spotkanie. Tego dnia pracownicy socjalni przyjęli jedynie osoby, które pojawiły się najwcześniej. Dziesięć osób obsłużono przed południem i dziesięć po południu. Pozostali musieli wrócić w innym terminie. W nowym punkcie pracuje łącznie 44 pracowników, a do południa obsłużono ponad 200 osób.
Dokumenty i spotkania informacyjne
Każda sprawa jest rozpatrywana indywidualnie, dlatego CPAS organizuje sesje informacyjne dla grup liczących około pięćdziesięciu osób. Uczestnicy otrzymują listę wymaganych dokumentów. Wielu przychodzi z obszernymi teczkami, nierzadko liczącymi kilkadziesiąt stron. Uzyskanie zasiłku integracyjnego wymaga spełnienia określonych warunków, w tym zamieszkania w Belgii, braku wystarczających środków do życia oraz braku możliwości ich samodzielnego pozyskania.
Cztery miesiące przygotowań
Dla CPAS przyjęcie pierwszej fali wykluczonych było dużym wyzwaniem organizacyjnym. Przygotowania trwały cztery miesiące i obejmowały m.in. symulacje całej ścieżki obsługi wnioskodawców oraz szkolenia personelu. W okresie świątecznym nie planowano urlopów. Jak podkreślano, do tej pory nie odnotowano agresywnych zachowań. Dodatkowym problemem była komunikacja, ponieważ CPAS nie dysponował listą osób objętych reformą i musiał korzystać z różnych kanałów informacyjnych. Mimo intensywnego początku przewiduje się, że obsługa pierwszej fali potrwa jeszcze kilka tygodni.