W poniedziałek przed brukselskim sądem karnym doszło do wyjątkowej sytuacji w głośnym procesie dotyczącym międzynarodowej siatki handlu narkotykami. Skład orzekający niespodziewanie zakończył rozprawę, nie dopuszczając do mów końcowych ani prokuratury, ani obrony, i skierował sprawę bezpośrednio do narady. Decyzja ta wywołała zaskoczenie zarówno wśród adwokatów obecnych na sali, jak i dziennikarzy relacjonujących przebieg postępowania. Głównymi oskarżonymi są 37-letni Flor Bressers oraz 65-letni Brazylijczyk Sergio Roberto de Carvalho, uznawani za kluczowe postacie zarzucanej organizacji przestępczej.
Odwołanie obrony u źródła decyzji sądu
Nagłe zamknięcie debaty procesowej było następstwem odwołania wniesionego przez część obrońców reprezentujących oskarżonych. Adwokaci zakwestionowali określone działania sądu, które skład orzekający zakwalifikował jako wewnętrzne zarządzenie porządkowe. Szczegóły sporu nie zostały ujawnione publicznie, jednak reakcja sądu okazała się zdecydowana i dla wielu uczestników postępowania całkowicie nieoczekiwana.
Wyrok zaplanowany na koniec marca
Sąd wyznaczył termin ogłoszenia wyroku na 30 marca, na godzinę 10:00. Do tego czasu sędziowie będą analizować zgromadzony materiał dowodowy. Zakończenie rozprawy bez wysłuchania mów końcowych obu stron jest rozwiązaniem skrajnie nietypowym w belgijskiej praktyce sądowej i wywołuje liczne pytania dotyczące prawidłowości procedury.
Zaskoczenie wśród prawników i mediów
Decyzja sądu wywołała konsternację wśród obecnych na sali adwokatów oraz przedstawicieli mediów. Tak nagłe i niekonwencjonalne zakończenie rozprawy jest powszechnie postrzegane jako bezprecedensowe. Proces Flor Bressersa i Sergio Roberto de Carvalho od dawna przyciąga uwagę opinii publicznej ze względu na skalę zarzucanej działalności narkotykowej o międzynarodowym zasięgu oraz liczbę wątków i oskarżonych objętych postępowaniem.