Amerykańskie naloty przeprowadzone w nocy z piątku na sobotę na terytorium Wenezueli wywołały silne podziały na belgijskiej scenie politycznej. Partia Pracy Belgii (PTB/PVDA) już w sobotę jednoznacznie potępiła operację wojskową, określając ją jako „przestępczą i nielegalną”. Odmiennie zareagował przewodniczący liberalnej partii MR Georges-Louis Bouchez, który najpierw odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych, a następnie podtrzymał i zaostrzył swoje stanowisko podczas niedzielnego kongresu inaugurującego noworoczną trasę spotkań ugrupowania.
PTB: zbrodnie wojenne i imperialistyczna agresja
W sobotnim komunikacie PTB ostro skrytykowała naloty zarządzone przez administrację Donalda Trumpa, powołując się na doniesienia o eksplozjach i zniszczeniach w Caracas oraz w kilku innych regionach kraju. Lewicowa formacja mówi wprost o zbrodniach wojennych popełnionych z rażącym naruszeniem prawa międzynarodowego. Zdaniem partii Stany Zjednoczone dopuściły się agresji motywowanej interesami imperialistycznymi, wymierzonej przede wszystkim w wenezuelskie zasoby ropy naftowej i surowców mineralnych. PTB wyraziła solidarność z narodem wenezuelskim i zaapelowała do Belgii oraz Unii Europejskiej o jednoznaczne potępienie interwencji, a także o podjęcie zdecydowanych działań dyplomatycznych.
Bouchez: Maduro to dyktator i przestępca
Stanowisko PTB spotkało się z natychmiastową reakcją Georges-Louisa Boucheza, który również w sobotę zabrał głos w mediach społecznościowych. Przewodniczący MR określił Nicolása Maduro jako „dyktatora” i „przestępcę”, uznając za nieodpowiedzialne jakiekolwiek formy poparcia czy wyrażania ubolewania w jego sprawie. Wskazał, że Wenezuela – mimo posiadania największych na świecie rezerw ropy naftowej – została doprowadzona do nędzy przez reżim, który utożsamia z komunizmem. Bouchez zwrócił także uwagę na domniemane powiązania wenezuelskiego aparatu państwowego z międzynarodowym handlem narkotykami. Jego zdaniem wielokrotne łamanie prawa międzynarodowego przez reżim Maduro podważa sens powoływania się na te same normy w jego obronie.
Kongres MR: świat bez Maduro byłby lepszy
W niedzielę, podczas kongresu partii MR, Georges-Louis Bouchez wrócił do tematu z jeszcze większą stanowczością. „Świat bez Maduro to świat, któremu wiedzie się lepiej” – oświadczył przed zgromadzonymi działaczami. Podkreślił, że choć prawo międzynarodowe pozostaje ważnym punktem odniesienia, przywódca, który systematycznie je łamie, „nie może się następnie na nie powoływać”. Dodał, że jeśli amerykański wymiar sprawiedliwości zdoła udowodnić udział Nicolása Maduro w handlu narkotykami, argument prawa międzynarodowego nie będzie mógł być dłużej wykorzystywany do jego obrony. Lider MR wezwał jednocześnie do krytycznej refleksji nad funkcjonowaniem instytucji międzynarodowych oraz nad skutecznością prawa międzynarodowego wobec niektórych reżimów.