W następstwie tragicznego pożaru w klubie nocnym w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana 35 osób odniosło tak poważne obrażenia, że konieczne stało się ich przetransportowanie do specjalistycznych klinik poza granicami kraju. Pacjenci trafili do placówek w Belgii, Niemczech, Francji i Włoszech. Operacja odbywa się w ramach Unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności (UCPM) i rozpoczęła się w piątek. Szwajcaria zwróciła się o międzynarodową pomoc ze względu na ograniczone możliwości długoterminowego leczenia dużej liczby ciężko poparzonych pacjentów w krajowym systemie opieki zdrowotnej.
Podział pacjentów między kraje europejskie
Jak poinformowała w niedzielnym komunikacie Kancelaria Federalna w Bernie, wszyscy poszkodowani otrzymali pierwszą pomoc w szwajcarskich szpitalach. Ze względu jednak na niewystarczającą liczbę miejsc w wyspecjalizowanych ośrodkach leczenia oparzeń władze federalne uruchomiły mechanizm UCPM, przeznaczony do reagowania na sytuacje o charakterze nadzwyczajnym.
Siedmiu pacjentów zostało przetransportowanych do Belgii, kolejnych siedmiu do Niemiec, piętnastu do Francji, a sześciu do Włoch. Na niedzielę zaplanowano dodatkowe transfery – dwóch pacjentów do Włoch oraz jednej osoby do Francji. Transporty objęły zarówno obywateli Szwajcarii, jak i cudzoziemców przebywających w kraju w chwili tragedii.
Międzynarodowa solidarność po tragedii
Gotowość udzielenia pomocy Szwajcarii zadeklarowało wiele państw europejskich. Oprócz Francji, Niemiec, Włoch i Belgii wsparcie zaoferowały także Finlandia, Norwegia, Szwecja, Grecja, Irlandia, Turcja, Węgry, Portugalia, Polska oraz Macedonia Północna. Skala tej mobilizacji pokazuje powagę tragedii, do której doszło w noc sylwestrową. W pożarze w Crans-Montana zginęło 40 osób, a 119 zostało rannych, z czego znaczna część odniosła rozległe i zagrażające życiu obrażenia.