Kampania szczepień przeciwko grypie na sezon 2025-2026 przyciągnęła znacznie więcej chętnych, niż zakładano, co w części belgijskich aptek doprowadziło do wyczerpania zapasów szczepionek. Dzieje się to w czasie, gdy epidemia grypy nadal trwa w Belgii, a informacje o nowym wariancie wirusa z Wielkiej Brytanii budzą obawy przed możliwym wzrostem liczby zachorowań na początku 2026 r. O problemach z dostępnością preparatów poinformowała stacja RTBF.
Rekordowe zainteresowanie szczepieniami
Z danych opublikowanych przez Aviq, Agencję ds. Jakości Życia, wynika, że tegoroczna kampania cieszy się wyraźnie większym powodzeniem niż w poprzednim sezonie. Od 1 września do 19 grudnia podano blisko 1,923 mln dawek szczepionki przeciwko grypie, czyli o ponad 100 000 więcej niż w analogicznym okresie 2024 r. Przed końcem roku liczba ta najprawdopodobniej przekroczyła dwa miliony.
Na wzrost zainteresowania wpłynęło kilka czynników. Rzeczniczka Aviq Lara Kotlar wskazała w rozmowie z RTBF na skuteczność kampanii informacyjnych, które promowały profilaktykę nie tylko grypy, lecz także COVID-19, pneumokoków oraz chorób przenoszonych drogą płciową. Znaczenie miały również obawy związane z pojawieniem się wariantu K wykrytego w Wielkiej Brytanii. Widoczny jest także stopniowy powrót zaufania do szczepień, zwłaszcza wśród osób najbardziej narażonych na ciężki przebieg choroby.
Rosnąca rola aptek w procesie szczepień
Istotny wpływ na dynamikę szczepień miało większe zaangażowanie farmaceutów. Coraz więcej osób mieszkających w Belgii decyduje się na przyjęcie szczepionki bezpośrednio w aptece, bez wizyty u lekarza lub w centrum medycznym. Do 19 grudnia w aptekach podano około 631 000 dawek, co oznacza wzrost o 33 procent w porównaniu z rokiem poprzednim.
Dlaczego zapasów nie można uzupełnić?
Niedobory wynikają ze specyfiki produkcji szczepionek przeciwko grypie. Zamówienia składane są bardzo wcześnie, już w lutym lub marcu, na podstawie danych z poprzedniego sezonu. Producenci opracowują preparaty w oparciu o szczepy wirusa krążące na półkuli południowej. Cały proces trwa wiele miesięcy i wymaga uzyskania odpowiednich pozwoleń na poziomie europejskim i belgijskim. Gdy nadchodzi jesień, jest już za późno na wznowienie produkcji bez ryzyka, że niewykorzystane dawki staną się bezużyteczne pod koniec sezonu.
W tej sytuacji władze regionalne rozważały możliwość zakupu szczepionek za granicą, jednak sąsiednie kraje mierzą się z podobnymi brakami. Import z innych państw europejskich pozostaje skomplikowany z powodu barier regulacyjnych i językowych.
Czy szczepienie ma jeszcze sens?
Pojawia się pytanie o zasadność szczepienia się pod koniec roku lub na początku 2026 r. Według Aviq, jeśli dawka jest dostępna, szczepienie nadal może być wykonane, choć nie jest już traktowane jako priorytet. Preparat potrzebuje około tygodnia, aby zapewnić ochronę, która utrzymuje się przez mniej więcej trzy miesiące i stopniowo słabnie. W przypadku braku dostępu do szczepionki środki ostrożności, takie jak noszenie maseczki, uznawane są na tym etapie za wystarczającą alternatywę.
Powrót do ostrożności widoczny w aptekach
Farmaceuci zauważają już zmianę zachowań klientów. Coraz więcej osób ponownie nosi maseczki, co jeszcze niedawno niemal całkowicie zanikło. Władze sanitarne liczą, że przy planowaniu zamówień na kolejny sezon uwzględnione zostaną tegoroczne, wyższe dane dotyczące liczby wykonanych szczepień.