W sobotni wieczór w miejscowości Markegem we Flandrii Zachodniej doszło do częściowego zawalenia się sufitu w domu zamieszkiwanym przez rodzinę z dziewięciorgiem dzieci. W chwili zdarzenia w budynku przebywali domownicy, jednak nikt nie odniósł obrażeń. Na miejsce wezwano policję, która zabezpieczyła posesję i przeprowadziła wstępne oględziny.
Wielokrotne zgłoszenia ignorowane przez właściciela
Ojciec rodziny relacjonował w rozmowie z dziennikiem Het Laatste Nieuws, że problemy techniczne w budynku występowały od dłuższego czasu. Lokatorzy mieli zmagać się m.in. z przeciekami wody oraz widocznymi pęknięciami ścian i sufitów. Według jego relacji wszystkie te nieprawidłowości były wielokrotnie zgłaszane właścicielowi nieruchomości, jednak bez żadnej reakcji z jego strony. Brak interwencji i napraw doprowadził ostatecznie do zawalenia się części sufitu. Rodzina, licząca jedenaście osób, uniknęła tragedii wyłącznie dzięki szczęściu.