W ostatnim dniu wydarzenia „Winter in Genk” lodowisko zlokalizowane na placu Fruitmarkt zostało tymczasowo zamknięte ze względów bezpieczeństwa. Dach namiotu osłaniającego taflę uginał się pod ciężarem zalegającego śniegu oraz wody z topniejących opadów. Około godziny 12:30 zapadła decyzja o ewakuacji około dziesięciu łyżwiarzy przebywających w tym czasie na lodzie. Na miejsce wezwano straż pożarną, która przystąpiła do usuwania śniegu z konstrukcji.
Nocne opady pogorszyły sytuację
Burmistrz Genk Wim Dries potwierdził w niedzielne popołudnie, że bezpośrednią przyczyną zamknięcia lodowiska było nadmierne obciążenie dachu namiotowego. Konstrukcja nie była w stanie utrzymać ciężaru śniegu nagromadzonego w wyniku intensywnych opadów.
Przedstawiciel straży pożarnej ze strefy Oost-Limburg Bart Aerts wyjaśnił, że jeszcze dzień wcześniej służbom udawało się na bieżąco usuwać śnieg z dachu. Nocne i poranne opady okazały się jednak zbyt intensywne, a dodatkowo śnieg przymarzł do plandeki. W rezultacie warstwa lodu i śniegu doprowadziła do znacznego ugięcia się dachu, co stanowiło zagrożenie dla osób znajdujących się wewnątrz namiotu.
Wspólna decyzja służb i władz miasta
Po stwierdzeniu zagrożenia odbyła się narada z udziałem przedstawicieli władz miejskich, firmy odpowiedzialnej za konstrukcję namiotu, straży pożarnej oraz policji. W jej wyniku podjęto prewencyjną decyzję o czasowym zamknięciu lodowiska. Służby ratunkowe rozpoczęły prace związane z usuwaniem zalegającego śniegu i odciążeniem dachu.
Możliwe ponowne otwarcie lodowiska
Lodowisko mogło zostać ponownie otwarte dla mieszkańców późnych godzinach popołudniowych. Niedziela jest ostatnim dniem wydarzenia „Winter in Genk”, w ramach którego zaplanowano również noworoczny toast dla osób mieszkających w Genk. Organizatorzy podkreślali, że dołożono wszelkich starań, aby umożliwić korzystanie z lodowiska jeszcze przed zakończeniem imprezy.