W nocy z 2 na 3 stycznia 2026 r. siły zbrojne Stanów Zjednoczonych przeprowadziły bezprecedensową operację wojskową na terytorium Wenezueli. W jej trakcie pojmano prezydenta Nicolása Maduro oraz jego małżonkę Cilię Flores. Obalony przywódca został przetransportowany do USA i w sobotni wieczór osadzony w federalnym zakładzie karnym na Brooklynie w Nowym Jorku. Podczas konferencji prasowej na Florydzie prezydent Donald Trump ogłosił, że Stany Zjednoczone zamierzają sprawować kontrolę nad Wenezuelą do czasu przeprowadzenia bezpiecznej i odpowiedniej tranzycji politycznej. Zapowiedział również wejście amerykańskich koncernów naftowych do kraju w celu eksploatacji jego ogromnych zasobów ropy – największych na świecie. Reakcje międzynarodowe były skrajnie odmienne: od ostrego potępienia ze strony Chin, Rosji i części państw Ameryki Łacińskiej po powściągliwe stanowiska krajów europejskich, wzywających do poszanowania prawa międzynarodowego.
Operacja „Absolute Resolve”
Amerykańska operacja wojskowa otrzymała kryptonim „Absolute Resolve” (Absolutna Determinacja). Szef Sztabu Generalnego, generał Dan Caine, poinformował, że akcja była dyskretna, precyzyjna i przeprowadzona w najciemniejszych godzinach nocy 2 stycznia. Miała stanowić kulminację miesięcy przygotowań i ćwiczeń. W działaniach brało udział ponad 150 samolotów, a wenezuelski przywódca wraz z małżonką poddali się bez oporu.
Donald Trump określił operację jako spektakularny sukces, jakiego – jego zdaniem – nie widziano od czasów II wojny światowej. Podkreślił, że żadne inne państwo nie byłoby w stanie przeprowadzić takiej akcji z podobną skutecznością. Według prezydenta USA żaden amerykański żołnierz nie zginął, choć bilans ofiar po stronie wenezuelskiej pozostaje nieznany. Trump powiedział w rozmowie z dziennikiem New York Post, że wielu Kubańczyków miało stracić życie, broniąc Maduro, jednak nie podał żadnych liczb.
Prezydent przyznał także, że obserwował przebieg operacji na żywo, porównując ją do transmisji telewizyjnej. Kongres USA nie został wcześniej poinformowany o planowanej akcji, co Trump uzasadnił obawą przed przeciekami.
Dalsza część artykułu pod zdjęciem

Maduro osadzony w amerykańskim więzieniu
Obalony prezydent Wenezueli przyleciał do Stanów Zjednoczonych w sobotni wieczór. Zdjęcia agencji AFP pokazały go wychodzącego z samolotu pod eskortą na lotnisku Stewart International, na północ od Nowego Jorku. Następnie przewieziono go helikopterem na Manhattan. Biały Dom opublikował nagranie wideo, na którym Maduro, w kajdankach i sandałach, jest eskortowany przez funkcjonariuszy w siedzibie federalnej agencji antynarkotykowej DEA.
Na nagraniu słychać, jak mówi: „Dobry wieczór, szczęśliwego Nowego Roku”. Później został przewieziony do federalnego zakładu karnego na Brooklynie. Trump zamieścił w mediach społecznościowych zdjęcie przedstawiające 63-letniego polityka w kajdankach, z zasłoniętymi oczami i słuchawkami wygłuszającymi, ubranego w szary dres sportowy.
Nicolás Maduro ma stanąć przed sądem w Nowym Jorku w nieokreślonym jeszcze terminie. Odpowie m.in. za narkoterroryzm oraz przemyt kokainy do Stanów Zjednoczonych. Amerykański Departament Sprawiedliwości zapowiada przedstawienie obciążających go dowodów podczas procesu.
Trump zapowiada kontrolę nad Wenezuelą
Podczas konferencji prasowej w rezydencji Mar-a-Lago prezydent Trump złożył deklarację, która wywołała falę komentarzy. Oświadczył, że Stany Zjednoczone będą kierować Wenezuelą do momentu przeprowadzenia bezpiecznej, odpowiedniej i rozsądnej tranzycji władzy. Argumentował, że USA nie mogą dopuścić do przejęcia rządów przez osoby, które nie działałyby w interesie wenezuelskiego narodu.
Nie sprecyzował jednak mechanizmów sprawowania tej kontroli. W sobotę na ulicach Caracas nie było widocznych oznak obecności amerykańskich wojsk. Trump wspomniał jedynie o „zespole” ludzi, którzy mają zarządzać krajem. Wśród obecnych na konferencji znaleźli się sekretarz obrony Pete Hegseth, sekretarz stanu Marco Rubio oraz generał Dan Caine.
Prezydent USA ostrzegł również, że jego kraj jest gotowy przeprowadzić drugi, znacznie silniejszy atak, jeśli zajdzie taka potrzeba. Zastrzegł jednak, że pierwszy był na tyle skuteczny, iż kolejne działania mogą okazać się zbędne. Senator Mike Lee, powołując się na rozmowę z Marco Rubio, przekazał, że obecnie nie planuje się dalszych uderzeń.
Ambicje naftowe Waszyngtonu
Znaczną część konferencji Trump poświęcił kwestii wenezuelskiej ropy naftowej. Zapowiedział, że największe amerykańskie koncerny paliwowe udadzą się do Wenezueli, zainwestują miliardy dolarów, odbudują zniszczoną infrastrukturę i zaczną generować przychody dla kraju. Przyznał przy tym, że Stany Zjednoczone liczą na znaczące zyski z tej działalności.
Wenezuela dysponuje największymi udokumentowanymi rezerwami ropy na świecie. Komentatorzy zwracają uwagę, że otwarte uzasadnianie operacji wojskowej chęcią przejęcia kontroli nad surowcami przypomina retorykę z czasów inwazji na Irak. Argument walki z przemytem narkotyków, przez miesiące wysuwany na pierwszy plan, wyraźnie zszedł na dalszy plan.
Dalsza część artykułu pod zdjęciem

Sytuacja w Wenezueli – Rodríguez przejmuje władzę
Sąd Najwyższy Wenezueli powierzył w sobotę wiceprezydent Delcy Rodríguez tymczasowe sprawowanie władzy, uznając pojmanie Maduro za „porwanie konstytucyjnego prezydenta” w wyniku „zagranicznej agresji militarnej”. Izba konstytucyjna orzekła, że Rodríguez ma wykonywać wszystkie kompetencje prezydenta, aby zapewnić ciągłość administracyjną i obronę kraju.
Nie ogłoszono jednak definitywnej nieobecności Maduro, co uruchomiłoby procedurę przedterminowych wyborów w ciągu 30 dni. Występując na żywo w telewizji, Rodríguez zażądała natychmiastowego uwolnienia Maduro i jego małżonki, podkreślając, że jedynym prezydentem Wenezueli pozostaje Maduro.
Zapewniła również, że rząd jest gotowy bronić kraju i jego zasobów naturalnych. Stanęła na czele Rady Obrony i zapowiedziała kontynuację planów obronnych. Minister spraw wewnętrznych Diosdado Cabello oświadczył z kolei, że Wenezuela nie po raz pierwszy mierzy się z takim wyzwaniem i „na końcu tych ataków zwycięży”.
Trump twierdził, że Rodríguez miała w rozmowie z Marco Rubio zadeklarować gotowość do współpracy z USA. Jednocześnie zdyskwalifikował liderkę opozycji i laureatkę Pokojowej Nagrody Nobla 2025, Maríę Corinę Machado, jako potencjalną przywódczynię kraju, twierdząc, że nie cieszy się ona poparciem w społeczeństwie.
Machado zareagowała słowami: „Nadeszła godzina wolności”. Jej zdaniem prezydenturę powinien natychmiast objąć kandydat opozycji w wyborach 2024, Edmundo González Urrutia, przebywający na emigracji w Hiszpanii.
Reakcje międzynarodowe – świat podzielony
Operacja USA wywołała głęboki niepokój na arenie międzynarodowej. Sekretarz generalny ONZ António Guterres ostrzegł przed możliwym naruszeniem prawa międzynarodowego i określił sytuację jako niebezpieczny precedens. Wenezuela zażądała pilnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ.
Chiny i Rosja stanowczo potępiły działania USA jako rażące naruszenie suwerenności. Brazylia, Kolumbia i Meksyk ostrzegły przed destabilizacją regionu, a Kolumbia rozpoczęła rozmieszczanie wojsk na granicy.
Z kolei prezydent Argentyny Javier Milei przyjął wydarzenia z entuzjazmem, nazywając je krokiem w stronę wolności.
Stanowiska europejskie
Unia Europejska wezwała do poszanowania prawa międzynarodowego i pokojowej tranzycji. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zadeklarowała solidarność z narodem wenezuelskim, podkreślając konieczność respektowania Karty Narodów Zjednoczonych. UE zaleciła europejskim liniom lotniczym unikanie przestrzeni powietrznej Wenezueli.
Francja opowiedziała się za demokratyczną tranzycją, Wielka Brytania podkreśliła, że nie brała udziału w operacji, Niemcy przypomniały o nieuznaniu ostatnich wyborów w Wenezueli, a Hiszpania zaproponowała mediację. Polska zapowiedziała analizę reperkusji wydarzeń dla sytuacji międzynarodowej. Włochy uznały operację za legitymową, choć zastrzegły, że zewnętrzne interwencje nie są rozwiązaniem problemów systemowych.
Izrael z zadowoleniem przyjął obalenie Maduro, określając je jako moment historyczny.
Belgijski minister wzywa do poszanowania prawa międzynarodowego
Belgijski minister spraw zagranicznych Maxime Prévot podkreślił, że naród wenezuelski zasługuje na demokratyczny i legitymowany rząd, ale prawo międzynarodowe musi być przestrzegane w każdych okolicznościach. Wyraził nadzieję na szybką deeskalację i pokojową tranzycję. Belgijskie MSZ poinformowało, że w Wenezueli przebywa obecnie około 230 obywateli Belgii.
Groźby wobec Kolumbii i Kuby
Podczas konferencji Trump zagroził prezydentowi Kolumbii Gustavo Petro, oskarżając go o tolerowanie produkcji i przemytu narkotyków. Marco Rubio ostrzegł z kolei rząd Kuby, sugerując, że powinien się poważnie niepokoić. Według amerykańskich mediów Maduro korzystał z doradców wysłanych przez rząd w Hawanie.
Wiceprezydent JD Vance stwierdził, że Maduro otrzymał kilka propozycji wyjścia z sytuacji, jednak handel narkotykami musiał się zakończyć, a skradzione zasoby – jego zdaniem – zostać zwrócone. Podkreślił, że sprawiedliwości nie można uniknąć tylko dlatego, że ktoś sprawował władzę w Caracas.