Kolektyw obywatelski Respect Brussels wezwał Parlament Regionu Brukselskiego do odwołania tradycyjnego przyjęcia z okazji nowego roku, argumentując, że obecna sytuacja polityczna nie sprzyja świętowaniu. Jak informuje portal BRUZZ, Region Stołeczny Brukseli wchodzi w 2026 rok bez pełnoprawnego rządu już od ponad 570 dni. Zdaniem aktywistów długotrwały impas polityczny oraz brak realnych decyzji ze strony władz regionalnych sprawiają, że organizowanie oficjalnych uroczystości jest niewłaściwe. Kolektyw zapowiedział także symboliczną akcję protestacyjną przed siedzibą Parlamentu.
List otwarty do prezydium Parlamentu
W liście skierowanym do władz Parlamentu członkowie Respect Brussels ostro skrytykowali przedłużający się paraliż polityczny w regionie. Według autorów pisma osoby sprawujące funkcje publiczne sprawiają wrażenie oderwanych od codziennych problemów, z którymi mierzą się mieszkańcy Brukseli. Kolektyw wskazuje na narastającą niepewność w takich obszarach jak rynek pracy, dostęp do mieszkań, bezpieczeństwo publiczne oraz opieka zdrowotna. Aktywiści podkreślają, że mimo upływu wielu miesięcy od wyborów mieszkańcy regionu nadal nie otrzymali jasnych odpowiedzi na swoje najważniejsze oczekiwania.
Zapowiedź symbolicznego protestu
Respect Brussels zapowiedział przeprowadzenie symbolicznej akcji protestacyjnej przed gmachem Parlamentu w dniu zaplanowanej recepcji noworocznej. Celem inicjatywy jest skłonienie parlamentarzystów do rezygnacji z oficjalnych uroczystości i wyjścia do obywateli w przestrzeni publicznej. Zdaniem organizatorów byłby to bardziej adekwatny sposób powitania nowego roku, oparty na skromności i solidarności z mieszkańcami regionu, którzy od blisko dwóch lat czekają na powołanie sprawnie funkcjonującego rządu regionalnego.
Recepcja zostanie utrzymana, ale w ograniczonej formule
Mimo apelu kolektywu noworoczna recepcja w Parlamencie Regionu Brukselskiego pozostaje w planach. Przewodniczący Parlamentu Bertin Mampaka wyjaśnił w rozmowie z portalem BRUZZ, że decyzja o organizacji wydarzenia została podjęta wspólnie przez wszystkie ugrupowania reprezentowane w izbie. Jednocześnie zaznaczył, że tegoroczna recepcja odbędzie się w znacznie skromniejszej formule, z wyraźnym ograniczeniem kosztów. Mampaka przyznał, że rozumie frustrację mieszkańców, podkreślił jednak, że presja społeczna powinna być kierowana przede wszystkim do partii politycznych i negocjatorów prowadzących rozmowy koalicyjne. Przypomniał także, że Parlament kontynuuje prace legislacyjne mimo braku pełnoprawnego rządu regionalnego.