Wśród decyzji zatwierdzonych przez Radę Ministrów przed świętami Bożego Narodzenia znalazł się wstępny projekt ustawy dotyczący modernizacji zarządzania personelem w belgijskich kolejach. Rząd planuje wprowadzić nowe ramy polityki kadrowej w SNCB/NMBS oraz Infrabel i jednocześnie zakończyć zatrudnianie pracowników na podstawie statusu urzędniczego. Nowi pracownicy mieliby być przyjmowani wyłącznie na umowach kontraktowych. W reakcji na te zapowiedzi związki zawodowe kolejarzy potwierdziły przeprowadzenie akcji strajkowych pod koniec stycznia, które mogą znacząco zakłócić ruch pociągów.
Przygotowania do otwarcia rynku kolejowego
Wstępny projekt ustawy ma przygotować SNCB/NMBS do otwarcia rynku pasażerskich przewozów kolejowych na konkurencję, planowanego na 2032 r. Od tego momentu państwa Unii Europejskiej będą zobowiązane dopuścić prywatnych przewoźników do krajowych rynków transportu kolejowego.
W tym kontekście rząd koalicji Arizona uznał, że model oparty na powszechnym zatrudnieniu statutowym nie zapewnia wystarczającej elastyczności. Zdaniem resortu mobilności, kierowanego przez Jean-Luca Crucke’a, konieczne jest stopniowe dostosowanie polityki kadrowej do realiów rynkowych, aby zagwarantować konkurencyjność SNCB/NMBS i Infrabel, ciągłość usług publicznych oraz trwałość podstawowych misji kolejowych.
Przekształcenie HR Rail i kontraktowe formy zatrudnienia
Jednym z kluczowych elementów reformy ma być zmiana roli HR Rail, struktury odpowiedzialnej za zarządzanie personelem SNCB/NMBS i Infrabel. HR Rail pozostanie formalnym pracodawcą, natomiast obie spółki kolejowe przejmą pełną odpowiedzialność za operacyjne zarządzanie kadrami, w tym rekrutację, szkolenia oraz decyzje funkcjonalne.
HR Rail ma pełnić przede wszystkim rolę zaplecza administracyjno-prawnego, obsługującego decyzje podejmowane przez SNCB/NMBS i Infrabel. Strategia kadrowa ma ewoluować w kierunku modelu opartego na umowach kontraktowych, przy jednoczesnym utrzymaniu określonego poziomu ochrony pracowników. Z informacji przekazywanych związkom zawodowym wynika, że zakończenie zatrudnienia statutowego planowane jest na czerwiec 2026 r.
Ostry sprzeciw związków zawodowych
Decyzja rządu spotkała się z wyraźnym sprzeciwem organizacji związkowych, choć sama zmiana była przez nie spodziewana. Przez większą część 2025 r. prowadzone były negocjacje między związkami a ministrem mobilności w sprawie reformy HR Rail i przyszłości statusu pracowników. Wypracowany jesienią protokół nie uzyskał jednak akceptacji baz związkowych, co doprowadziło do zerwania rozmów. Minister zapowiedział wówczas wdrożenie reformy w pierwotnie planowanym kształcie.
Pierre Lejeune z CGSP Cheminots podkreśla, że mimo długich negocjacji nie udało się osiągnąć kompromisu, a rząd zdecydował się na jednostronne narzucenie kontraktualizacji zatrudnienia od 1 czerwca. Marianne Lerouge z CSC Transcom określa tę decyzję jako zatruty prezent świąteczny i wyraz liberalnego, dogmatycznego podejścia do reformy sektora publicznego, nieuwzględniającego specyfiki kolei, zwłaszcza w zakresie bezpieczeństwa.
Status jako element przyciągający pracowników
Związki zawodowe bronią zatrudnienia statutowego, argumentując, że zawody kolejowe nie są nauczane w systemie szkolnym i wymagają długotrwałego zaangażowania oraz lojalności wobec pracodawcy. Stabilność zatrudnienia ma być kluczowym czynnikiem przyciągającym nowych kandydatów.
Zdaniem Marianne Lerouge sektor prywatny może oferować premie czy samochody służbowe, natomiast koleje przyciągają stabilnością, warunkami pracy i urlopami. Zatrudnienie kontraktowe budzi obawy przed masowymi zwolnieniami i może – według związków – obniżyć atrakcyjność pracy w SNCB/NMBS i Infrabel.
Spór o wymogi europejskie
Organizacje związkowe kwestionują również argument, że liberalizacja rynku kolejowego wymaga likwidacji zatrudnienia statutowego. Zobowiązania unijne nie nakazują rezygnacji z tego modelu – podkreśla Pierre Lejeune. Jego zdaniem jest to decyzja czysto polityczna, mająca na celu zablokowanie dalszych rekrutacji na podstawie statusu.
Związkowiec wskazuje przy tym na przykłady Francji i Niemiec, gdzie odejście od zatrudnienia statutowego nie doprowadziło do poprawy wyników przedsiębiorstw kolejowych.
Zapowiedź strajku od 26 do 30 stycznia
Już w listopadzie związki zawodowe zapowiadały akcje protestacyjne na wypadek jednostronnego wdrożenia reformy. Teraz potwierdziły realizację tych zapowiedzi.
Złożone zostanie zawiadomienie o strajku obejmującym tydzień od 26 do 30 stycznia włącznie – informuje Pierre Lejeune. Marianne Lerouge ostrzega, że początek 2026 r. może być dla kolei bardzo burzliwy.
Pod koniec listopada, podczas ogólnokrajowych akcji protestacyjnych, ruch kolejowy był już zakłócony przez trzy dni – od 24 do 26 listopada. W marcu ubiegłego roku dwa niezależne związki przeprowadziły dziewięciodniowy strajk, a we wrześniu złożono kolejne zawiadomienie o akcji protestacyjnej.