Rok 2025 zakończył się rekordową liczbą bankructw przedsiębiorstw w Belgii. Upadłość ogłosiło łącznie 11 697 firm, co oznacza wzrost o 5,9 procent w porównaniu z 2024 r. Aby znaleźć gorszy wynik w oficjalnych statystykach, trzeba cofnąć się aż do 2013 r. Dane pochodzą z analiz opartych na orzeczeniach sądowych dotyczących upadłości przedsiębiorstw. Wzrost liczby bankructw koncentrował się głównie we Flandrii i w Regionie Stołecznym Brukseli, podczas gdy w Walonii odnotowano spadek. Najsilniej dotknięte zostały sektory budownictwa, transportu i logistyki oraz szeroko pojętych usług. Prognozy na 2026 r. nie wskazują na szybką poprawę sytuacji.
Wyraźne różnice regionalne
Szczegółowa analiza pokazuje znaczące rozbieżności pomiędzy poszczególnymi regionami kraju. We Flandrii liczba upadłości wzrosła o 5,75 procent w skali roku. Jeszcze większą dynamikę odnotowano w Brukseli, gdzie wzrost sięgnął 12 procent. Odmienna sytuacja panowała w Walonii, w której liczba bankructw spadła o 4 procent rok do roku. Dane te wskazują na wyraźnie zróżnicowaną kondycję gospodarczą regionów oraz różne tempo radzenia sobie z presją kosztową i spowolnieniem gospodarczym.
Tysiące utraconych miejsc pracy i problemy kluczowych sektorów
Upadłości przedsiębiorstw w 2025 r. doprowadziły do utraty 26 778 miejsc pracy. Choć liczba ta była nieco niższa niż rok wcześniej, gdy pracę straciło 27 162 osób, miniony rok pozostaje drugim najgorszym pod tym względem w ostatnich latach. Najtrudniejsza sytuacja panowała w budownictwie oraz w sektorze transportu i logistyki.
W budownictwie bankrutowały przede wszystkim małe i średnie firmy, często działające na niskich marżach i szczególnie wrażliwe na wzrost kosztów materiałów oraz robocizny. Z kolei sektor logistyczny zmagał się głównie z problemami większych przedsiębiorstw, które nie były w stanie udźwignąć jednocześnie rosnących kosztów wynagrodzeń, wysokich cen paliw, opłat kilometrowych, wymogów związanych z cyfryzacją oraz nasilonej konkurencji międzynarodowej.
Rok 2025 okazał się również rekordowy pod względem liczby upadłości w branży usługowej. Firmy doradcze i informatyczne coraz częściej muszą mierzyć się z presją cenową, zmieniającymi się oczekiwaniami klientów oraz dynamicznym rozwojem technologii sztucznej inteligencji. Usługi, które nie oferują wyraźnej wartości dodanej, stopniowo tracą rację bytu i wypadają z rynku.
Największe bankructwa 2025 roku
Wśród największych upadłości minionego roku znalazło się kilka firm o dużym znaczeniu dla rynku pracy. Bankructwo producenta szyb samochodowych Soliver doprowadziło do utraty 1 097 miejsc pracy. Ubojnia Hamzat z Zele we Flandrii Wschodniej zakończyła działalność, pozostawiając bez zatrudnienia 914 osób. Upadłość firmy stalowej Liberty Steel w Liège oznaczała zwolnienie 750 pracowników. Sieć restauracji Lunch Garden straciła 740 etatów, a linie lotnicze Air Belgium – 451. Szczególnie głośna była upadłość Lunch Garden na początku 2025 r., która stała się symbolem trudnej sytuacji gospodarczej w kraju.
Słabsza przedsiębiorczość i ostrożność nowych firm
Miniony rok był niekorzystny również z punktu widzenia przedsiębiorczości. Liczba nowo zakładanych firm spadła o 2 procent, podczas gdy liczba zamykanych działalności wzrosła o 3,25 procent. W 2025 r. powstało 135 883 przedsiębiorstw, natomiast 117 252 zakończyły działalność z różnych powodów, w tym częściowo w wyniku bankructwa.
Saldo netto nowych firm wyniosło zaledwie 18 631, co stanowi najniższy wynik od dziesięciu lat. Jest to poziom o połowę niższy niż w 2021 r. i o jedną czwartą mniejszy niż w 2024 r. Spowolnienie to nie ma wyłącznie charakteru cyklicznego, lecz wskazuje na głębszą, strukturalną zmianę w dynamice przedsiębiorczości.
Dodatkowo zwraca uwagę wzrost liczby jednoosobowych działalności gospodarczych o 23 procent. Tendencja ta świadczy o dużej ostrożności wśród nowych przedsiębiorców, którzy coraz rzadziej decydują się na tworzenie firm zatrudniających pracowników. Niestabilna sytuacja geopolityczna oraz kumulacja różnych zagrożeń sprawiają, że ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej jest dziś postrzegane jako znacznie większe niż jeszcze kilka lat temu.
Co czeka firmy w 2026 roku
Dane pokazują, że przedsiębiorstwa wciąż zmagają się ze skutkami kolejnych kryzysów, które nastąpiły po 2020 r. Pandemia, gwałtowny wzrost cen energii po wybuchu wojny w Ukrainie, wysoka inflacja prowadząca do wielokrotnych indeksacji wynagrodzeń, a obecnie także nowe bariery handlowe, nadal silnie obciążają kondycję firm.
Presja na upadłości, zwłaszcza w pierwszej połowie 2026 r., najprawdopodobniej się utrzyma. Niski przyrost netto nowych przedsiębiorstw oraz rosnąca liczba jednoosobowych działalności wskazują, że wielu przedsiębiorców przyjmuje postawę wyczekującą wobec niepewnej sytuacji międzynarodowej i rosnącego ryzyka strategicznego.
Jednocześnie dostrzegalne są pozytywne sygnały na poziomie europejskim, związane z naciskiem na odporność gospodarczą, autonomię strategiczną oraz współpracę strukturalną. Jeśli te kierunki zostaną skutecznie wsparte przez decydentów politycznych, a same firmy skoncentrują się na wzmacnianiu własnej stabilności, obecna niepewność może w dłuższej perspektywie stworzyć podstawy do nowego etapu wzrostu.