Reforma zasiłków dla bezrobotnych wprowadzana przez rząd koalicji Arizona przewiduje ograniczenie prawa do świadczeń po dwóch latach ich pobierania. W Regionie Stołecznym Brukseli zmiany obejmą około 42 000 osób, które w sześciu kolejnych falach – od 1 stycznia bieżącego roku do lipca 2027 r. – utracą prawo do zasiłku i będą zmuszone zwrócić się o pomoc do ośrodków pomocy społecznej CPAS/OCMW. Instytucje te stoją przed wyjątkowym wyzwaniem organizacyjnym i finansowym, przygotowując się na masowy napływ nowych podopiecznych w sytuacji braku części zapowiadanych środków federalnych.
Obawy związane z rokiem 2026
Sébastien Lepoivre, przewodniczący federacji brukselskich CPAS/OCMW, otwarcie mówi o swoich obawach w kontekście nadchodzących zmian. Jego zdaniem rok 2026 może okazać się momentem krytycznym dla systemu pomocy społecznej. Ośrodki CPAS/OCMW od lat pełnią rolę pierwszej linii wsparcia w sytuacjach kryzysowych i przez ostatnią dekadę wzmacniały swoją odporność instytucjonalną. Skala obecnej reformy sprawia jednak, że – jak podkreśla Lepoivre – może ona przekroczyć granice wydolności systemu.
Największy niepokój budzą dwie fale wykluczeń zaplanowane na marzec i kwiecień. W marcu ośrodki spodziewają się napływu około 12 000 osób, a w kwietniu kolejnych 13 000. Tak duże liczby w tak krótkim odstępie czasu oznaczają ogromne wyzwanie logistyczne. Już teraz osoby zgłaszające się do CPAS/OCMW obawiają się tzw. efektu lejka, czyli ryzyka opóźnień w rozpatrywaniu wniosków, a nawet czasowego braku wypłat świadczeń.
Brak zapowiedzianych funduszy
Sytuację dodatkowo komplikuje brak środków finansowych zapowiedzianych na wdrożenie reformy. Federalna koperta w wysokości 26 milionów euro, przewidziana na 2025 r. jako wsparcie przygotowań, nie została przekazana ośrodkom. Choć politycznie uzgodniono, że środki trafią do CPAS/OCMW w 2026 r., placówki musiały organizować się bez tej pomocy, często kluczowej z punktu widzenia planowania kadr i infrastruktury.
Lepoivre podkreśla, że ośrodki zostały w praktyce pozostawione same sobie i zmuszone do negocjowania dodatkowych środków z gminami. Nie wszystkie samorządy są jednak w stanie je zapewnić. Jego zdaniem reforma wymagała zarówno odpowiedniego finansowania, jak i czasu na przygotowania, a w obecnym kształcie zabrakło jednego i drugiego.
CPAS/OCMW Brukseli-Miasta stawia na aktywizację
David Weytsman z partii MR, przewodniczący największego CPAS/OCMW w kraju w Brukseli-Mieście, ocenia reformę jako ambitną i spodziewa się, że będzie ona silnym wstrząsem dla całego systemu pomocy społecznej. Jednocześnie widzi w niej szansę na zwiększenie aktywizacji zawodowej osób tracących prawo do zasiłku.
W samej Brukseli-Mieście prawo do świadczeń straci około 7 800 osób, co odpowiada mniej więcej 8 procentom gospodarstw domowych. Ośrodek zakłada, że po pomoc zgłosi się około 3 550 osób. W ramach przygotowań już w 2025 r. zatrudniono czterdziestu nowych pracowników, w tym asystentów społecznych, agentów ds. integracji zawodowej, coachów zatrudnienia oraz personel administracyjny i ochroniarski. W bieżącym roku planowane jest zatrudnienie kolejnych trzydziestu osób.
CPAS/OCMW Brukseli-Miasta rozbudowało również programy szkoleniowe i ścieżki powrotu na rynek pracy. W 2026 r. tysiąc osób ma zostać objętych wsparciem w znalezieniu trwałego zatrudnienia, a do końca 2027 r. planowane jest utworzenie 1 500 miejsc pracy integracyjnej.
Presja na mniejsze gminy
Napływ nowych podopiecznych budzi również poważne obawy w mniejszych gminach regionu. Didier Molders z DéFI, przewodniczący CPAS/OCMW w Auderghem, spodziewa się systematycznego wzrostu liczby osób potrzebujących pomocy i już zatrudnił czterech nowych asystentów społecznych oraz dwie osoby do obsługi interesantów.
Hassan Chegdani z PS, stojący na czele CPAS/OCMW w Ixelles, mówi wprost o narastającym przeciążeniu systemu. Od lat ośrodki otrzymują nowe zadania bez proporcjonalnego zwiększania środków finansowych. W bieżącym roku planuje on zatrudnienie piętnastu osób w kolejnych etapach rekrutacji, podkreślając jednocześnie, że gminy, do których zwracają się o pomoc CPAS/OCMW, same często znajdują się na granicy wydolności finansowej.
Podobne działania podejmowane są w Woluwe-Saint-Lambert, gdzie przewodniczący CPAS/OCMW Jean-François Thayer z Les Engagés zapowiedział zatrudnienie ośmiu asystentów społecznych, menedżera ds. spraw społecznych, dwóch agentów ds. integracji społeczno-zawodowej oraz zastępcy kierownictwa.
Nowa filia na Molenbeek
Na Molenbeek CPAS/OCMW również przygotowuje się na znaczący wzrost liczby podopiecznych. Ahmed El Khannouss z PS poinformował o zatrudnieniu trzynastu asystentów społecznych oraz ośmiu pracowników administracyjnych. Aby sprostać oczekiwanemu napływowi interesantów, wynajęto dodatkową przestrzeń o powierzchni 1 200 metrów kwadratowych, w której powstanie zdecentralizowana filia ośrodka. Obecnie z pomocy CPAS/OCMW na Molenbeek korzysta około 7 000 osób, a w zależności od kolejnych fal reformy liczba ta może wzrosnąć o ponad 3 000.
Efekt uboczny reformy
Tristan Roberti z Ecolo, przewodniczący CPAS/OCMW w Watermael-Boitsfort, zwraca uwagę na mniej widoczny, ale istotny skutek reformy. Gdy jedna osoba w gospodarstwie domowym traci zasiłek i musi zwrócić się do CPAS/OCMW, pogarsza się sytuacja finansowa całej rodziny. Może to prowadzić do wzrostu liczby wniosków o świadczenia uzupełniające, takie jak pomoc na koszty leczenia, energii czy wydatki szkolne. Obciążenia te w całości spadają na budżety ośrodków pomocy społecznej.
Trudne decyzje i ograniczanie usług
Jak podkreślają przedstawiciele federacji brukselskich CPAS/OCMW, część ośrodków została zmuszona do ograniczenia lub zamknięcia usług drugiej linii, takich jak pomoc domowa, aby wzmocnić pierwszą linię kontaktu z nowymi podopiecznymi. Sébastien Lepoivre podsumowuje, że ośrodki stanęły przed koniecznością podejmowania trudnych wyborów w ramach ścisłych ograniczeń, w jakich przyszło im funkcjonować.