Burmistrz Antwerpii Els van Doesburg (N-VA) zdecydowała o miesięcznym zamknięciu salonu fryzjerskiego przy Brederodestraat po trzecim ataku z użyciem materiałów pirotechnicznych wymierzonym w ten lokal. Decyzję uzasadniono względami bezpieczeństwa mieszkańców dzielnicy oraz osób poruszających się w bezpośrednim sąsiedztwie obiektu. Seria zdarzeń, zapoczątkowana pod koniec ubiegłego roku, została przez władze miejskie zakwalifikowana jako poważne zagrożenie dla porządku publicznego, wymagające reakcji administracyjnej.
Chronologia zdarzeń
Pierwszy atak miał miejsce 28 grudnia 2024 r. W holu wejściowym budynku przy Brederodestraat doszło do eksplozji ładunku pirotechnicznego, która wywołała krótkotrwały pożar. Wybuch spowodował znaczne uszkodzenia witryny salonu. Nikt nie odniósł obrażeń, jednak szkody materialne były istotne.
Do drugiego zdarzenia doszło dwa miesiące później. W oknie lokalu odnotowano ślad po wystrzale, a pocisk uszkodził szybę wystawową oraz telewizor znajdujący się wewnątrz. Choć incydent miał mniejszą skalę, wskazywał na celowe działanie skierowane przeciwko temu samemu obiektowi.
Zmiana właściciela bez efektu
We wrześniu bieżącego roku salon przejął nowy właściciel, który pozostawił dotychczasową nazwę. Zmiana zarządzającego nie zakończyła jednak problemów. 25 listopada doszło do trzeciego ataku – przy wejściu do lokalu eksplodował materiał pirotechniczny typu cobra. Także tym razem nie było osób poszkodowanych, lecz kolejne zdarzenie pogłębiło poczucie zagrożenia wśród personelu i mieszkańców okolicy.
Fakt kontynuowania ataków mimo zmiany właściciela sugeruje, że ich motywacja może być związana z samym lokalem, jego historią lub położeniem, a nie bezpośrednio z osobą prowadzącą działalność.
Decyzja władz miasta
Burmistrz Els van Doesburg wskazała, że powtarzalność ataków oraz zastosowane metody stanowią zagrożenie dla porządku publicznego i bezpieczeństwa. W ocenie władz dalsze funkcjonowanie lokalu w obecnych warunkach mogłoby narazić osoby postronne.
Miesięczne zamknięcie ma przerwać serię zdarzeń i przywrócić poczucie bezpieczeństwa w dzielnicy. Jednocześnie daje właścicielowi czas na podjęcie działań zapobiegawczych oraz, jak zaznaczono w komunikacie miasta, zdystansowanie się od potencjalnej grupy docelowej sprawców. Sformułowanie to sugeruje możliwość związku zdarzeń z działalnością o charakterze kryminalnym, choć władze nie formułują jednoznacznych oskarżeń.
Szerszy kontekst bezpieczeństwa
Zdarzenia przy Brederodestraat wpisują się w szerszy problem narastającej liczby incydentów z użyciem materiałów wybuchowych w Antwerpii. W ostatnich latach miasto odnotowuje wzrost tego typu przypadków, często powiązanych z konfliktami o charakterze kryminalnym. Antwerpia, jako ważny węzeł logistyczny i portowy, zmaga się z przemocą towarzyszącą nielegalnym rynkom.
Coraz częstsze używanie fajerwerków i materiałów pirotechnicznych do zastraszania ma silny efekt psychologiczny i stwarza realne zagrożenie dla przechodniów, nawet jeśli rzadko prowadzi do ofiar.
Co dalej
Po upływie miesięcznego okresu zamknięcia władze miejskie dokonają ponownej oceny sytuacji. Ewentualna decyzja o przedłużeniu zakazu lub o zgodzie na ponowne otwarcie będzie zależeć m.in. od postępów śledztwa, działań podjętych przez właściciela oraz oceny poziomu ryzyka dla bezpieczeństwa publicznego.
Dla nowego właściciela oznacza to poważne wyzwanie: przerwa w działalności wiąże się ze stratami finansowymi i może wpłynąć na zaufanie klientów. Okres zamknięcia może jednak posłużyć wdrożeniu dodatkowych zabezpieczeń, zacieśnieniu współpracy z policją i wyjaśnieniu okoliczności, które doprowadziły do serii ataków.