Partie opozycyjne w Brugii apelują o odroczenie wprowadzenia nowych zasad segregacji odpadów, które mają wejść w życie w czerwcu bieżącego roku. Głównym punktem spornym jest obowiązkowy kontener na bioodpady, który – zdaniem krytyków – stanowi poważne utrudnienie dla osób mieszkających w apartamentach oraz w niewielkich domach bez dostępu do ogrodu czy tarasu. Petycja sprzeciwiająca się planowanym zmianom zebrała już niemal 6 000 podpisów, a napięcie wokół reformy systematycznie narasta.
Droższa wywózka i rzadsze odbiory
Zgodnie z nowymi regulacjami żółte worki na odpady zmieszane nie będą już odbierane co tydzień, lecz co dwa tygodnie. Jednocześnie ich cena wzrośnie o 47 procent. Odpady organiczne – resztki owoców, warzyw oraz odpady ogrodowe, określane jako gft – nie będą mogły trafiać do standardowych worków. Mieszkańcy zostaną zobowiązani do gromadzenia ich w osobnych pojemnikach o pojemności 25 litrów.
Opozycja jednoczy siły
Po ogłoszeniu szczegółów reformy partia Open VLD zainicjowała akcję petycyjną, do której dołączyły ugrupowania Groen oraz N-VA. Dokument wzywający do odroczenia zmian i ponownego przeanalizowania planu podpisało już ponad 5 600 osób. Niezależną petycję uruchomiła także partia Vlaams Belang.
Kluczowym postulatem protestujących jest dopuszczenie możliwości korzystania z małych woreczków na bioodpady zamiast obowiązkowych kontenerów. Sandrine De Crom, radna Open VLD, podkreśla, że takie rozwiązanie byłoby tańsze i bardziej praktyczne dla osób mieszkających w apartamentach, bez ogrodu lub tarasu. Zwraca uwagę, że Brugia ma wiele niewielkich domów, w których przechowywanie dużego pojemnika na bioodpady stanowi realny problem organizacyjny.
Radna przywołuje przykład Gandawy, gdzie władze miejskie początkowo wprowadziły obowiązek korzystania z kontenerów, lecz ostatecznie zrezygnowały z tego rozwiązania. Opozycja w Brugii domaga się podobnego podejścia, przynajmniej w ścisłym centrum miasta, gdzie mieszkańcy mogliby nadal używać woreczków.
Przeciwnicy reformy ostrzegają przed niepożądanymi skutkami nowych przepisów. Ich zdaniem połączenie niepraktycznych kontenerów z wyraźnym wzrostem cen worków na odpady zmieszane może doprowadzić do nasilenia zjawiska nielegalnego wyrzucania śmieci. Według opozycji takie rozwiązania nie zachęcają do segregacji, lecz mogą zniechęcać do odpowiedzialnego postępowania z odpadami.
Władze miasta idą na ustępstwa
Krytyka objęła również sposób komunikowania zmian mieszkańcom. Franky Demon z partii CD&V, radny odpowiedzialny za politykę odpadową, przeprosił podczas posiedzenia rady miejskiej za niedostateczne poinformowanie mieszkańców o planowanych regulacjach.
Jednocześnie władze zapowiedziały obniżenie kosztów abonamentu za opróżnianie kontenerów na bioodpady. Początkowo roczna opłata miała wynosić 45 euro, jednak obecnie rozważane jest jej zmniejszenie do 10 euro.
Jasper Pillen, radny Open VLD, przyjął tę zapowiedź z umiarkowanym zadowoleniem, podkreślając jednocześnie, że sprzeciw wobec pozostałych elementów reformy pozostaje aktualny. Opozycja planuje zorganizowanie pokojowej demonstracji podczas najbliższej sesji rady miejskiej pod koniec stycznia. Wówczas podpisy zebrane pod petycją mają zostać oficjalnie przekazane władzom Brugii.