Luksemburski sąd skazał w czwartek rano 23-letniego obywatela Szwecji na osiem lat pozbawienia wolności, z czego dwa lata bezwzględnie, za planowanie ataku z użyciem trucizny podczas Konkursu Piosenki Eurowizji w Rotterdamie. Mężczyzna wyznawał skrajnie prawicowe, rasistowskie i antysemickie poglądy. Wyrok obejmuje również sześcioletni okres próby po odbyciu kary oraz obowiązek uczestnictwa w programie deradykalizacji.
Zatrzymany w lutym 2020 roku w gminie Strassen, gdzie mieszkał z ojcem, został aresztowany po odkryciu w jego piwnicy profesjonalnie wyposażonego warsztatu do produkcji materiałów wybuchowych. To znalezisko zapoczątkowało śledztwo, które ujawniło szeroki zakres planowanych działań terrorystycznych.
Plany ataków na szeroką skalę
Według ustaleń śledczych mężczyzna planował otrucie uczestników i widzów Eurowizji przy użyciu cyjanku lub rycyny – substancji o wyjątkowo wysokiej toksyczności. Holenderska telewizja publiczna NOS informuje, że zamierzał również wytworzyć materiały wybuchowe i wywołać panikę poprzez rozpylenie chloru gazowego za pośrednictwem systemów wentylacyjnych.
Konkurs Eurowizji 2020 miał odbyć się w Rotterdamie, przyciągając tysiące gości z całej Europy. Ostatecznie wydarzenie zostało odwołane z powodu pandemii COVID-19, lecz plany ataku powstały jeszcze przed wybuchem kryzysu zdrowotnego. Aresztowanie sprawcy prawdopodobnie zapobiegło tragedii na ogromną skalę.
Profesjonalne przygotowanie do zamachu
Warsztat odnaleziony w piwnicy wskazywał na zaawansowany etap przygotowań. Według śledczych mężczyzna dysponował zarówno odpowiednim sprzętem, jak i wiedzą techniczną konieczną do produkcji materiałów wybuchowych i środków trujących.
Metody planowanego ataku – trucizny chemiczne, ładunki wybuchowe oraz chlor gazowy – świadczą o zamiarze spowodowania maksymalnych ofiar wśród uczestników wydarzenia odbywającego się w zamkniętej przestrzeni. Eurowizja, ze swoim międzynarodowym charakterem i ogromną widownią, stanowiłaby idealny cel dla sprawcy motywowanego skrajnie prawicową ideologią.
Ideologia skrajnej prawicy jako motywacja
Sąd ustalił, że skazany kierował się skrajnie prawicowymi, antysemickimi i rasistowskimi przekonaniami. Ten profil wpisuje się w rosnący w Europie Zachodniej trend zagrożeń związanych z ekstremizmem prawicowym, zyskujący na znaczeniu obok zagrożeń związanych z fundamentalizmem islamskim.
Ataki motywowane skrajną prawicą często wymierzone są w wydarzenia międzynarodowe i multikulturowe – takie, które w oczach sprawców symbolizują wartości sprzeczne z ich światopoglądem. Eurowizja, promująca różnorodność i współpracę europejską, była pod tym względem atrakcyjnym celem.
Wyrok i program deradykalizacji
Oprócz ośmiu lat pozbawienia wolności (w tym dwóch lat bezwzględnie), mężczyzna został zobowiązany do uczestnictwa w programie deradykalizacji. Celem jest ograniczenie ryzyka powrotu do ekstremistycznych idei po opuszczeniu zakładu karnego.
Sześć lat próby oznacza, że skazany pozostanie pod nadzorem wymiaru sprawiedliwości jeszcze długo po zakończeniu części izolacyjnej kary. Naruszenie warunków próby skutkowałoby powrotem do więzienia.
Prokuratura domagała się surowszej kary – dwunastu lat pozbawienia wolności. Sąd zdecydował się na niższy wymiar sankcji, najprawdopodobniej biorąc pod uwagę wiek oskarżonego i fakt, że atak nie został przeprowadzony. Mimo to kara pozostaje surowa, a wyrok stanowi jasny sygnał, że kraje Beneluksu poważnie traktują groźby terroryzmu.
Kontekst bezpieczeństwa w regionie
Sprawa pokazuje, z jakimi wyzwaniami mierzą się służby bezpieczeństwa w Europie Zachodniej. Luksemburg, choć niewielki, nie jest wolny od zagrożeń związanych z ekstremizmem. Skuteczne zatrzymanie sprawcy potwierdza sprawność służb, którym udało się zidentyfikować niebezpieczeństwo na wczesnym etapie.
Przypadek ten podkreśla także znaczenie współpracy międzynarodowej – szwedzki obywatel mieszkający w Luksemburgu planował atak w Holandii. To przykład transnarodowego charakteru współczesnych zagrożeń dla bezpieczeństwa w Unii Europejskiej.