Belgijsko-rumuński operator telekomunikacyjny Digi wprowadził na rynek nową opcję w formie oferty przedpłaconej za 5 euro, obejmującą 15 GB internetu oraz nielimitowane połączenia i wiadomości SMS do numerów w sieci Digi. Propozycja ta spotkała się jednak z falą krytyki ze strony użytkowników i ekspertów branżowych, którzy zwracają uwagę na kontrowersyjne warunki korzystania z usługi.
Oferta mniej atrakcyjna niż standardowy abonament
Już na pierwszy rzut oka nowa propozycja Digi budzi wątpliwości pod względem konkurencyjności. Operator oferuje bowiem regularny abonament za identyczną cenę 5 euro miesięcznie, który zapewnia 20 GB transferu danych – czyli o 5 GB więcej niż w przypadku karty przedpłaconej. Dla wielu potencjalnych klientów wybór abonamentu staje się więc bardziej opłacalny.
Różnica w dostępnych pakietach danych to jednak tylko jeden z elementów budzących zastrzeżenia. Dużo większe kontrowersje wzbudza sposób funkcjonowania samej karty prepaid, która według krytyków bardziej przypomina ukryty abonament niż klasyczną usługę przedpłaconą.
Ograniczenia w komunikacji z innymi sieciami
Największy problem dotyczy warunków korzystania z nielimitowanych połączeń i SMS-ów. Użytkownicy mogą dzwonić i wysyłać wiadomości bezpłatnie wyłącznie do numerów Digi. Aby skontaktować się z klientami innych operatorów – takich jak Proximus, VOO, Orange czy Base – konieczne jest doładowanie konta dodatkowymi środkami.
Stawki za komunikację poza siecią Digi wynoszą 0,01 euro za minutę rozmowy oraz 0,07 euro za SMS. Choć kwoty te nie są wysokie, konieczność regularnego doładowywania podważa sens wyboru formuły prepaid zamiast abonamentu.
Automatyczne doładowania zacierają granice między prepaid a abonamentem
Najbardziej krytykowanym elementem nowej oferty okazuje się mechanizm automatycznego doładowywania. W momencie, gdy środki na koncie nie wystarczą do wykonania połączenia czy wysłania wiadomości, karta zostaje automatycznie zasilona kolejnymi środkami.
Jak zauważyli dziennikarze portalu L’Avenir, taki model powoduje, że karta przedpłacona zaczyna działać jak abonament – użytkownik traci kontrolę nad momentem doładowania oraz nad wysokością wydatków, co jest jedną z podstawowych zalet tradycyjnych kart prepaid.
Digi umożliwia wyłączenie automatycznych doładowań poprzez panel MyDigi, jednak wymaga to dodatkowego działania ze strony klienta. Domyślne ustawienie przewiduje automatyczne odnowienie środków, co może prowadzić do nieświadomego generowania kosztów przez osoby, które nie zmienią tych opcji.
Pytania o przejrzystość modelu biznesowego
Wprowadzenie oferty, która formalnie funkcjonuje jako karta prepaid, ale w praktyce wykorzystuje mechanizmy abonamentowe, budzi pytania o przejrzystość komunikacji marketingowej operatora. Konsumenci wybierający karty przedpłacone oczekują pełnej kontroli nad wydatkami i elastyczności, tymczasem proponowany model znacząco ogranicza te korzyści.
Dla mieszkańców Belgii, którzy poszukują elastycznych rozwiązań telekomunikacyjnych, nowa oferta Digi może okazać się rozczarowująca. Na rynku dostępnych jest wiele przejrzystych i konkurencyjnych ofert prepaid oraz abonamentów, dlatego jasne zasady i rzeczywista elastyczność pozostają kluczowe przy podejmowaniu świadomych decyzji.