Zakaz wstępu na Peterbos i przedłużona godzina policyjna na Cureghem do grudnia – mandaty do 350 euro
Rada gminy na Anderlechcie podejmie 25 września decyzję w sprawie przedłużenia dwóch budzących sprzeczne opinie rozporządzeń policyjnych. Na Peterbos dostęp do przestrzeni publicznych pozostanie...
"Peterbos (1)" by Bernard Lee is licensed under CC CC0 1.0 Rada gminy na Anderlechcie podejmie 25 września decyzję w sprawie przedłużenia dwóch budzących sprzeczne opinie rozporządzeń policyjnych. Na Peterbos dostęp do przestrzeni publicznych pozostanie zabroniony dla osób spoza dzielnicy, które nie mają uzasadnionych powodów zawodowych, by tam przebywać. W Cureghem sklepy i lokale będą musiały nadal zamykać się o pierwszej w nocy. Ograniczenia mają obowiązywać do 4 grudnia 2025 r.
Peterbos – zakaz trwający już od 18 miesięcy
Dzielnica Peterbos żyje od półtora roku w reżimie wyjątkowym. Przestrzenie publiczne, takie jak parki, alejki czy ogrody, mogą być użytkowane wyłącznie przez mieszkańców, osoby pracujące w tej części gminy oraz uprawnione służby. Każda inna osoba naraża się na mandat w wysokości 350 euro i może zostać usunięta przez policję.
Zakaz wprowadzono wiosną 2024 r. jako element walki z handlem narkotykami i od tego czasu kilkakrotnie go przedłużano. W raporcie z 22 sierpnia policja rekomendowała utrzymanie środka, podkreślając, że pomaga on w przywracaniu spokoju oraz ogranicza obecność osób zażywających narkotyki.
Burmistrz Fabrice Cumps z Partii Socjalistycznej w pełni popiera tę politykę. Podczas posiedzenia rady gminy 26 czerwca stwierdził, że jest „dumny z tego środka”, argumentując, iż zakończył on blokady organizowane przez dealerów. Jak sprecyzował, od początku obowiązywania rozporządzenia nałożono 250 mandatów administracyjnych – wszystkie na osoby spoza dzielnicy.
Cureghem – obowiązkowe zamknięcie o pierwszej w nocy
Na Cureghem gmina zamierza przedłużyć inne rozporządzenie: wszystkie lokale dostępne dla publiczności w obrębie tak zwanego perimetru MMM (Midi-Mosquée-Mauve) nadal będą musiały zamykać się o pierwszej w nocy i ponownie otwierać dopiero o szóstej rano.
Środek wprowadzono w celu ograniczenia nocnych uciążliwości i aktów wandalizmu. Według policji „znacznie poprawił on jakość życia mieszkańców”. Raport z 22 sierpnia potwierdza tę ocenę i zaleca dalsze utrzymanie przepisu. Osoby łamiące zakaz narażają się na karę administracyjną do 350 euro.
Oba rozporządzenia, ograniczone czasowo, zostaną przedłużone do 4 grudnia. Ich regularne odnawianie budzi krytykę dotyczącą proporcjonalności zastosowanych środków, jednak zdaniem większości rządzącej pozostają one niezbędne do utrzymania porządku i bezpieczeństwa w tych dzielnicach.