Jan Jambon forsuje wykorzystanie sztucznej inteligencji do kontroli finansów mieszkańców Belgii
Koalicja Arizona zmaga się z poważnym kryzysem wewnętrznym po tym, jak N-VA i Vooruit poparły projekt wprowadzenia algorytmów fiskalnych do walki z oszustwami podatkowymi. MR stanowczo sprzeciwia się...
"Sviatlana Tsikhanouskaya at the meeting with Minister-President of the Government of Flanders Jan Jambon, General Representative of Flanders Thomas Castrel, Chief of Staff Jeroen Overmeer, Deputy Chief of Staff Jan Smedts and Diplomatic Advisor Pol Van De" by Office of Sviatlana Tsikhanouskaya is licensed under CC BY-NC-SA 2.0 Koalicja Arizona zmaga się z poważnym kryzysem wewnętrznym po tym, jak N-VA i Vooruit poparły projekt wprowadzenia algorytmów fiskalnych do walki z oszustwami podatkowymi. MR stanowczo sprzeciwia się planowi, a Urząd Ochrony Danych ostrzega przed ryzykiem masowej inwigilacji obywateli.
Data mining jako punkt zapalny
Rząd belgijski coraz szerzej sięga po techniki data mining – krzyżowanie i analizę danych osobowych z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Algorytmy te mają być używane m.in. do tworzenia centralnego rejestru zaświadczeń lekarskich, by identyfikować lekarzy „zbyt pobłażliwych” w wystawianiu zwolnień. Najwięcej kontrowersji budzi jednak ich zastosowanie w obszarze podatków.
Jan Jambon, minister finansów z N-VA, uważa data mining za kluczowy instrument w walce z nadużyciami fiskalnymi. Choć przepis w tej sprawie został początkowo wycofany z projektu ustawy programowej, ponownie trafił pod obrady komisji finansów i budżetu. MR zdecydowanie go zablokował, wywołując ostry spór w koalicji. Interweniować musiał sam premier Bart De Wever – ostatecznie tekst został przyjęty.
Nowy system: centralizacja i analiza algorytmiczna
Projekt przewiduje wykorzystanie istniejącego już w Banku Narodowym rejestru – Centralnego Punktu Kontaktowego (PCC) zawierającego dane o rachunkach i umowach finansowych mieszkańców Belgii. Od 2022 roku PCC gromadzi także salda kont, skumulowane wartości inwestycji i polis na życie.
Nowe przepisy zakładają rozszerzenie rejestru o rachunki papierów wartościowych, portfele kryptowalut oraz konta gier online przekraczające 10.000 euro. Dane te mają być przenoszone do „magazynu danych” w SPF Finances i analizowane przez specjalne algorytmy w zestawieniu z deklaracjami podatkowymi i innymi źródłami.
Informacje mają być pseudonimizowane, jednak w przypadku „nietypowych transakcji” tożsamość podatnika będzie od razu ujawniana agentom podatkowym.
Obawy ekspertów i prawników
Krytycy wskazują na ryzyko stworzenia systemu masowej inwigilacji. – „W praktyce kopiujemy PCC do magazynu danych SPF Finances, dodajemy fiskalny ChatGPT i obejmujemy kontrolą wszystkich mieszkańców Belgii. Każdy jest podejrzany z definicji” – komentuje jedno ze źródeł parlamentarnych.
Elise Degrave, profesor prawa z UNamur, podkreśla fundamentalną zmianę w podejściu do sprawiedliwości: – „Ciężar dowodu zostaje odwrócony. To obywatel musi udowadniać swoją niewinność wobec algorytmu, którego decyzje są niemal niepodważalne. To krok w stronę zautomatyzowanej demokracji.”
Stanowisko Urzędu Ochrony Danych
APD w swojej opinii określił projekt jako „poważną ingerencję w prawa podstawowe, niewystarczająco uzasadnioną”. Wskazał na:
- naruszenie zasady celowości,
- ryzyko stronniczych decyzji przy automatycznej selekcji,
- obchodzenie gwarancji prawnych,
- brak transparentności algorytmów,
- sprzeczność z zasadą zakazu duplikowania baz danych.
Rząd: interes publiczny ważniejszy
Jan Jambon broni projektu, powołując się na przepisy RODO, które dopuszczają przetwarzanie danych w interesie publicznym – w tym przypadku walki z oszustwami podatkowymi. Krytycy odpowiadają jednak, że problem nie leży w dostępie do danych, lecz w sposobie ich masowego, algorytmicznego przetwarzania.
Pytania o przyszłość demokracji cyfrowej
Spór wokół algorytmów fiskalnych pokazuje szersze napięcie między skutecznością państwa a ochroną prywatności obywateli. Jak wskazują eksperci, przyjęcie takich regulacji może stać się precedensem dla kolejnych projektów centralizujących dane i poszerzających możliwości automatycznej kontroli.
Decyzja rządu otwiera nowy rozdział w relacjach między państwem a mieszkańcami Belgii, rodząc pytania o granice nadzoru w erze cyfrowej.