Rosyjska „flota widmo” u wybrzeży Belgii budzi coraz większe obawy
Belgijskie służby zidentyfikowały już 27 rosyjskich statków na Morzu Północnym od początku roku. Minister obrony ostrzega, że to dopiero początek. Belgijski minister obrony Theo Francken poinformował...
"Débardeur sur un navire, 1963, VM94-AD-5-003" by Archives de la Ville de Montréal is licensed under CC BY-NC-SA 2.0 Belgijskie służby zidentyfikowały już 27 rosyjskich statków na Morzu Północnym od początku roku. Minister obrony ostrzega, że to dopiero początek.
Belgijski minister obrony Theo Francken poinformował w czwartek, że w tym roku u wybrzeży Belgii na Morzu Północnym wykryto już 27 rosyjskich jednostek. Odpowiadał na pytanie Axela Weydtsa (Vooruit) podczas posiedzenia parlamentu.
Monitoring rosyjskich jednostek
Belgijska marynarka wojenna, wykorzystując swoje patrole Castor i Pollux, przeprowadziła 18 interwencji w celu eskortowania rosyjskich statków. W pozostałych przypadkach działania ograniczyły się do monitoringu elektronicznego.
Weydts przypomniał o zagrożeniu sabotażem, który może być inspirowany przez Rosję. Podkreślił, że takie działania mogą obejmować zarówno incydenty oficjalnie uznawane za przypadkowe, jak i celowe ataki na kluczową infrastrukturę. „To dopiero początek” – ostrzegł minister Francken.
W 2023 roku u wybrzeży Belgii zidentyfikowano łącznie 155 rosyjskich statków, co pokazuje skalę problemu.
Ryzyko i konsekwencje działań Rosji
Oprócz potencjalnych zagrożeń dla infrastruktury, Rosja wykorzystuje również przestarzałe, często nieubezpieczone tankowce o niejasnym statusie prawnym do obchodzenia międzynarodowych sankcji. Dzięki tej „flocie widmo” Moskwa nadal sprzedaje ropę, co pozwala jej finansować wojnę przeciwko Ukrainie.
Obecność tych jednostek w pobliżu belgijskiego wybrzeża budzi niepokój, zarówno pod kątem bezpieczeństwa, jak i stabilności gospodarczej regionu. Służby monitorujące sytuację na Morzu Północnym pozostają w stanie gotowości.