Choć od października 2025 r. obowiązuje zakaz reklamy politycznej na platformach należących do koncernu Meta – Facebooku, Instagramie i WhatsAppie – niektórzy flamandzcy politycy wciąż promują swoje treści za pomocą płatnych publikacji. Sprawę nagłośniła przewodnicząca partii Défi Sophie Rohonyi, która opublikowała zrzuty ekranu pokazujące, że sponsorowane wpisy o charakterze politycznym nadal pojawiają się w jej kanale aktualności. Wśród wskazanych osób znaleźli się m.in. przewodnicząca N-VA Valerie Van Peel oraz brukselski minister budżetu Dirk De Smedt z partii Anders (dawniej Open VLD). Défi zapowiada skierowanie interpelacji do właściwych ministrów, a także do Trybunału Obrachunkowego i Urzędu Ochrony Danych Osobowych.
Koniec wielomilionowych kampanii w mediach społecznościowych
Ogłoszona w październiku 2025 r. decyzja Meta o wprowadzeniu zakazu reklamy politycznej była istotną zmianą w sposobie prowadzenia komunikacji przez partie w Belgii. Wcześniej ugrupowania przeznaczały dziesiątki milionów euro na kampanie reklamowe kierowane bezpośrednio do wyborców za pośrednictwem smartfonów i komputerów. Dla takich partii jak Vlaams Belang, PTB czy Les Engagés media społecznościowe stanowiły kluczowe narzędzie komunikacji w okresie przed wyborami w czerwcu i październiku 2024 r. Zakaz, który wszedł w życie 5 października 2025 r., miał definitywnie zakończyć ten etap.
Aktywne reklamy mimo zakazu – De Gucht z największą liczbą promocji
Sprawdzenie publicznej biblioteki reklamowej Meta pokazuje, że Valerie Van Peel ma obecnie aktywną reklamę zachęcającą do obserwowania jej profilu. Dwie inne próby publikacji sponsorowanych o tej samej treści zostały odrzucone przez Facebooka ze względu na naruszenie zasad platformy. Podobnie jest w przypadku Dirka De Smedta – jego reklama, również promująca profil, jest aktywna od 4 lutego 2026 r., choć trzy wcześniejsze sponsorowane wpisy zostały zablokowane.
Najwięcej aktywnych reklam posiada jednak przewodniczący partii Anders Frédéric De Gucht. Z dwunastoma sponsorowanymi publikacjami prowadzi intensywną autopromocję i – jak wynika z dostępnych danych – skutecznie przechodzi przez mechanizmy moderacji platformy.
N-VA otwarcie o testowaniu granic regulaminu
Przedstawiciele N-VA nie ukrywają swojej strategii. Rzecznik partii przyznał, że ugrupowanie świadomie sprawdza, jakie treści przechodzą przez system weryfikacji. Jak wyjaśnił, Meta nie zakazała całkowicie sponsorowania postów przez polityków – ograniczenie dotyczy wyłącznie treści o wyraźnie politycznym charakterze. O tym, które publikacje zostaną dopuszczone, a które zablokowane, decydują algorytmy platformy.
Zbliżone stanowisko prezentuje Dirk De Smedt. Minister podkreśla, że zakaz reklamy politycznej nie wynika z przepisów prawa, lecz z wewnętrznego regulaminu prywatnej firmy. Regulacje Meta odnoszą się do promowania partii, kandydatów lub treści mogących wpływać na decyzje wyborcze. W jego ocenie sponsorowane przez niego wpisy nie spełniają tych kryteriów.
Większość polityków stosuje się do nowych zasad
Analiza biblioteki reklamowej Meta wskazuje, że zdecydowana większość belgijskich polityków respektuje obowiązujące ograniczenia. Po kilku nieudanych próbach publikacji sponsorowanych w dniach 7 i 8 października 2025 r., czyli bezpośrednio po wejściu w życie zakazu, pozostali przedstawiciele sceny politycznej zrezygnowali z dalszych działań reklamowych. Na tym tle politycy z N-VA i Anders wyraźnie się wyróżniają.
Défi zapowiada interwencje
Poseł federalny François De Smet z partii Défi zapowiedział złożenie interpelacji do kilku ministrów w sprawie obchodzenia zakazu reklamy politycznej w mediach społecznościowych. Ugrupowanie uznaje tę sytuację za naruszenie zasad uczciwej konkurencji politycznej i chce, aby sprawą zajęły się również Trybunał Obrachunkowy oraz Urząd Ochrony Danych Osobowych. Spór ten wywołuje szerszą dyskusję o skuteczności regulacji opartych wyłącznie na zasadach prywatnych platform technologicznych, a nie na przepisach prawa.