Przeludnienie belgijskich więzień osiągnęło bezprecedensowy poziom, co skłania polityków koalicji Arizona do analizowania coraz bardziej niestandardowych rozwiązań. W debacie publicznej pojawiły się w ostatnich miesiącach propozycje utworzenia pływających więzień zacumowanych w portach, wynajmowania miejsc w zakładach karnych w Estonii, Kosowie czy Albanii, a nawet wsparcia służby więziennej przez żołnierzy. Z najnowszych danych z poniedziałku wynika, że aż 609 osadzonych śpi obecnie na materacach rozłożonych bezpośrednio na podłodze – to najwyższy odnotowany dotąd wynik.
Szefowa administracji penitencjarnej wzywa do działań nadzwyczajnych
W obliczu pogłębiającego się kryzysu dyrektor generalna administracji penitencjarnej Mathilde Steenbergen zaapelowała o wdrożenie nadzwyczajnych środków. Jej zdaniem, jeśli sytuacja będzie tego wymagać, nadzór nad osadzonymi zmuszonymi do spania na podłodze mogłyby tymczasowo przejąć wojsko lub policja. Propozycja ta wywołała natychmiastowe reakcje w świecie polityki.
Theo Francken z N-VA podkreślił, że żołnierze nie są funkcjonariuszami służby więziennej. Jednocześnie zaznaczył, że obecny stan – który częściowo przypisał decyzjom samej szefowej administracji penitencjarnej – jest nie do utrzymania. Warto przypomnieć, że Mathilde Steenbergen była wcześniej szefową gabinetu byłych ministrów sprawiedliwości Vincenta Van Quickenborne’a oraz Paula Van Tigchelta. Francken zapowiedział rozmowy ze swoją partyjną koleżanką odpowiedzialną za resort sprawiedliwości, co oznacza, że scenariusz zaangażowania wojska nie został definitywnie wykluczony.
Spektakularne koncepcje, ograniczone efekty
Każdy kolejny rekord liczby osób śpiących na podłodze uruchamia nowe, coraz bardziej spektakularne pomysły. W ostatnim czasie przedstawiciele koalicji Arizona rozważali m.in. utrzymanie w działaniu zakładów karnych przeznaczonych wcześniej do zamknięcia, a także zwolnienie osób internowanych, wobec których dalsze pozbawienie wolności nie znajduje uzasadnienia. W tym przypadku problemem pozostaje jednak niedostateczna liczba miejsc w alternatywnych placówkach.
W praktyce postęp w ograniczaniu przeludnienia jest niewielki. Choć politycy regularnie określają sytuację w więzieniach jako „nie do wytrzymania”, „nie do zniesienia” czy wręcz „bombę zegarową”, konkretne decyzje napotykają kolejne bariery. Z informacji pochodzących z dobrze poinformowanych źródeł wynika, że kryzys w zakładach karnych nie zawsze znajduje się wysoko w porządku obrad posiedzeń rządu, tzw. kern. Podczas ostatniego spotkania temat ten w ogóle nie został omówiony.
Dozór elektroniczny bez przełomu w rozmowach
Gabinet minister sprawiedliwości Annelies Verlinden z CD&V poinformował, że podczas posiedzenia kern 16 stycznia 2026 r. nie udało się osiągnąć porozumienia. Zaprezentowana wówczas propozycja przewidywała zwolnienie jedynie 71 osadzonych, co przy ponad 2 500 osobach przebywających w więzieniach ponad dostępny limit miejsc miałoby znikomy wpływ na sytuację.
Obecnie rozważane jest rozwiązanie polegające na zamianie części kar pozbawienia wolności na dozór elektroniczny – zarówno w przypadku osób oczekujących na wyrok, jak i już skazanych, przy czym w tej drugiej grupie w grę wchodziłoby skrócenie kary. Według gabinetu minister Verlinden to właśnie ta koncepcja mogłaby po raz pierwszy przynieść „ostrożny i akceptowalny wpływ” na liczbę osadzonych śpiących na podłodze. Dotychczasowe rozmowy – zwłaszcza z partią MR – nie doprowadziły jednak do wystarczającego porozumienia, by wpisać projekt do porządku obrad kern.