Firma Planet B z Gandawy, która niespełna rok temu połączyła siły ze start-upem Brauzz, zapowiedziała głęboką reorganizację swojej działalności. Marka Brauzz, kojarzona z ekologicznymi paskami do prania, tabletkami do zmywarek oraz środkami czystości, znika z rynku. Wycofana zostaje również Klaaar – należąca do Planet B marka pasków do prania. W ich miejsce pojawi się nowa linia produktów gospodarstwa domowego pod nazwą Powr. Jednocześnie przedsiębiorstwo zmienia strategię sprzedaży, odchodząc od modelu internetowego na rzecz dystrybucji w sieciach supermarketów.
Nowa marka i całkowicie zmienione produkty
Jak wyjaśnia Tibbe Verschaffel, dyrektor generalny i założyciel Planet B, zmiany nie ograniczają się do samego rebrandingu. Firma opracowała od podstaw nowe receptury oraz nowe rozwiązania opakowaniowe. Jednym z celów było odejście od plastikowej folii, która wśród części klientów wywoływała negatywne skojarzenia, i zastąpienie jej bardziej zaawansowanymi technologicznie, innowacyjnymi formami. W ofercie Powr znajdą się m.in. tabletki do zmywarek oraz różnego rodzaju środki do prania.
Koniec sprzedaży online – wejście do supermarketów
Rebrandingowi towarzyszy zasadnicza zmiana modelu biznesowego. Dotychczas Brauzz sprzedawał swoje produkty głównie przez własny sklep internetowy, który zostanie zamknięty. Lowie Vercraeye, współzałożyciel Brauzz, podkreśla, że aby realnie oddziaływać na rynek, niezbędna jest obecność w supermarketach, ponieważ większość konsumentów kupuje środki do prania i czystości w sklepach stacjonarnych, a nie online. Planet B podpisała już umowy z czterema dużymi sieciami działającymi w Belgii: Colruyt, Okay, Delhaize i Carrefour.
Jedna marka zamiast kilku
Wycofanie dwóch rozpoznawalnych brandów – Brauzz i Klaaar – ma podłoże strategiczne. Jak tłumaczy Tibbe Verschaffel, równoległe prowadzenie kilku marek wiązało się z dodatkowymi kosztami marketingowymi oraz koniecznością utrzymywania odrębnych formuł produktów, co rozpraszało zasoby firmy. W dłuższej perspektywie rozwój – również poza granicami kraju – ma być łatwiejszy pod jedną, silną i jednoznacznie identyfikowalną marką.
Lowie Vercraeye przyznaje, że twórcy Brauzz byli gotowi na taką zmianę. Już wcześniej pojawiały się wątpliwości dotyczące samej nazwy i jej pisowni, która sprawiała trudności zwłaszcza klientom francuskojęzycznym. Mimo to decyzja o rezygnacji z marki nie była prosta. Dwie dobrze znane na rynku nazwy zostały wycofane, a Planet B chce zrekompensować to intensywnymi działaniami promocyjnymi oraz wprowadzeniem nowych produktów.
Osobisty wymiar decyzji
Dla współzałożycieli Brauzz rozstanie z marką miało także wymiar emocjonalny. Lowie Vercraeye nie ukrywa, że był to trudny moment. Porównuje tę decyzję do „ogłoszenia śmierci własnego dziecka” – przez pięć lub sześć lat rozwijał markę, inwestując w nią ogrom pracy i zaangażowania. Przejście na nową nazwę i nowe produkty wymagało odwagi. Warto przypomnieć, że Brauzz zdobył uznanie w belgijskim środowisku biznesowym, otrzymując nagrodę Changemakers 2025 przyznawaną przez dzienniki L’Echo i De Tijd w kategorii start-up.