Trybunał Obrachunkowy przekazał w czwartek parlamentarzystom raport zawierający szczegółowe uwagi do projektu budżetu federalnego na 2026 r. Dokument ma wyjątkowo krytyczny wydźwięk wobec planu przedstawionego przez rząd premiera Barta De Wevera (N-VA). Organ kontrolny zakwestionował rzetelność wyliczeń dotyczących wielu kluczowych reform koalicji Arizona – od zmian w systemie zasiłków dla bezrobotnych, przez nowy podatek od zysków kapitałowych, po ograniczenie indeksacji wynagrodzeń oraz reformę stawek VAT. W ocenie Trybunału opis 136 działań uzgodnionych w ramach porozumienia budżetowego jest zbyt ogólnikowy, a zbiorcze tabele nie pozwalają jednoznacznie zidentyfikować najważniejszych środków ani ocenić ich realnego wpływu na finanse publiczne.
Reforma zasiłków dla bezrobotnych oparta na wątpliwych założeniach
Najostrzejsza krytyka dotyczy reformy zasiłków dla bezrobotnych. Rząd przyjął scenariusz, zgodnie z którym jedna trzecia osób długotrwale bezrobotnych wróci na rynek pracy, jedna trzecia przejdzie na zasiłek integracyjny – odpowiednik pomocy społecznej wypłacanej przez ośrodki CPAS/OCMW – a pozostała część będzie dysponować wystarczającymi środkami własnymi.
Trybunał Obrachunkowy podaje w wątpliwość każdy z tych wariantów. W kwestii powrotu do pracy wskazuje, że brak dowodów na to, iż założony poziom aktywizacji jest możliwy do osiągnięcia w krótkim czasie oraz że zatrudnienie to będzie trwałe, zwłaszcza w przypadku osób pozostających bez pracy przez długi okres. Organ kontrolny przywołuje prognozy Banku Narodowego Belgii (BNB), według których jedynie 10 do 20 procent osób tracących prawo do świadczenia znajdzie zatrudnienie w kolejnych etapach reformy. Główną barierą pozostaje niedopasowanie między ofertami pracy a kwalifikacjami kandydatów. Trybunał cytuje dane walońskiego urzędu pracy Forem: w grudniu 2025 r. w Walonii było 272 000 zarejestrowanych bezrobotnych, podczas gdy liczba wakatów wynosiła zaledwie 38 000. Problemem są także braki kompetencyjne oraz wiek części beneficjentów.
Wątpliwości budzi również założenie dotyczące przechodzenia na zasiłek integracyjny. Na 2026 r. rząd zarezerwował na ten cel 300 mln euro, z możliwością nieznacznego zwiększenia tej kwoty w kolejnych latach. Trybunał podkreśla jednak, że komórka strategiczna minister integracji społecznej nie przedstawiła żadnych szczegółowych kalkulacji uzasadniających tę sumę. Tymczasem Federalne Ministerstwo Integracji Społecznej (SPF Intégration sociale) szacuje koszty na 2027 i 2028 r. odpowiednio na 519,8 mln i 585,5 mln euro – znacznie powyżej prognoz rządowych.
Zdaniem Trybunału liczba osób, które będą ubiegać się o zasiłek integracyjny, została najprawdopodobniej zaniżona. Badania pokazują, że w dużych miastach Walonii od 40 do 50 procent osób tracących prawo do zasiłku dla bezrobotnych składa wniosek o pomoc integracyjną – więcej niż przyjęta przez rząd jedna trzecia. Nie uwzględniono też potencjalnego wzrostu liczby osób przechodzących na świadczenia z tytułu niezdolności do pracy ani jego skutków budżetowych.
Podobne zastrzeżenia odnoszą się do planowanego zaostrzenia kontroli osób długotrwale niezdolnych do pracy. Rząd zakłada, że jedna trzecia z nich powróci do zatrudnienia, a kolejna trzecia przejdzie na zasiłek integracyjny. Koszty tego drugiego scenariusza nie zostały jednak ujęte w budżecie – ani na 2026 r., ani w kolejnych latach. Trybunał zwraca też uwagę, że rekrutacja dodatkowych pracowników przez kasy chorych i Narodowy Instytut Ubezpieczeń Zdrowotnych i od Niezdolności do Pracy (Inami), niezbędna do przeprowadzenia wzmożonych kontroli, jeszcze się nie rozpoczęła.
Podatek od zysków kapitałowych – niepewne wpływy
Równie krytycznie oceniono prognozy dochodów z nowego podatku od zysków kapitałowych, który ma zwiększyć udział najzamożniejszych w wysiłku konsolidacyjnym. Choć ustawa nie została jeszcze przyjęta, jej skutki mają obowiązywać z mocą wsteczną od 1 stycznia 2026 r. Federalne Ministerstwo Finansów (SPF Finances) szacuje wpływy na 236 mln euro w 2026 r. Kwota ta nie uwzględnia jednak zwolnienia pierwszych 10 000 euro zysku, o które zabiegała partia MR w celu ochrony drobnych inwestorów. Po zastosowaniu tej ulgi realne roczne dochody mają wynieść około 120 mln euro. Dopiero od 2032 r. ministerstwo przewiduje wpływy rzędu 600 mln euro rocznie.
Trybunał Obrachunkowy podkreśla, że prognozy obarczone są znaczną niepewnością. Wykorzystane dane nie obejmują wszystkich aktywów objętych podatkiem, takich jak złoto czy kryptowaluty. Dochody mogą być niższe z powodu mechanizmu opt-out, umożliwiającego samodzielne deklarowanie zysków przez podatników. Należy też spodziewać się reakcji behawioralnych – część osób może tak zarządzać swoimi inwestycjami, by nie przekroczyć progu zwolnienia. Trybunał krytykuje ponadto brak jasnych wytycznych dotyczących wdrożenia podatku. Nieprecyzyjne przepisy i wyzwania techniczne dla pośredników finansowych mogą utrudnić prawidłowy pobór i rozliczanie daniny.
Ograniczenie indeksacji wymaga ponownej oceny
W budżecie na 2026 r. rząd zapisał 272 mln euro oszczędności dzięki dwukrotnemu ograniczeniu indeksacji – dla części wynagrodzeń powyżej 4 000 euro brutto oraz dla świadczeń socjalnych i emerytur przekraczających 2 000 euro. Tzw. indeksacja w centach ma obowiązywać od 1 kwietnia 2026 r., a następnie od 1 stycznia 2028 r. Wyliczenia efektu finansowego przygotowało Federalne Biuro Planowania, co Trybunał uznaje za pozytywny element.
Jednocześnie wskazuje, że kluczowe założenia przyjęte przez Biuro są już nieaktualne. Zakładano wejście w życie środka 1 stycznia oraz przekroczenie indeksu obrotowego w styczniu. W rzeczywistości indeks został przekroczony już w grudniu, co oznacza, że urzędnicy i beneficjenci świadczeń otrzymają podwyżkę w marcu – przed wejściem w życie ograniczenia. Kolejne przekroczenie przewidywane jest dopiero w listopadzie 2026 r., a więc następna indeksacja nastąpi w lutym 2027 r. W praktyce oznacza to, że w 2026 r. ograniczenie nie obejmie urzędników ani osób pobierających świadczenia.
W sektorze prywatnym część wynagrodzeń została już dostosowana przed 1 kwietnia, zwłaszcza w przypadku około 500 000 pracowników objętych komisją parytetową 200, których pensje indeksowane są raz w roku – 1 stycznia. Oznacza to, że środek w 2026 r. zadziała tylko częściowo. Mimo to nie przeprowadzono aktualizacji wyliczeń budżetowych. Trybunał uznaje to za poważne uchybienie i ostrzega, że planowane oszczędności mogą być przeszacowane. Rząd zapowiedział ponowną analizę w trakcie kontroli budżetowej.
Reforma VAT i akcyzy – setki milionów pod znakiem zapytania
Reforma stawek VAT, intensywnie negocjowana w koalicji, miała przynieść 580 mln euro. Propozycje okazały się jednak zbyt złożone, co potwierdziła negatywna opinia Rady Stanu dwa tygodnie wcześniej. Premier De Wever przyznał, że projekt wymaga przepracowania. W efekcie znaczna część reformy – 362 mln euro z podwyżki VAT na dania na wynos oraz 253 mln euro z podwyżki VAT na kulturę i rozrywkę – nie zostanie na razie wdrożona. Trybunał wskazuje, że rządowe prognozy opierały się na ogólnych założeniach, a nie na szczegółowych danych. Po opinii Rady Stanu nie wiadomo, kiedy i w jakim zakresie zmiany wejdą w życie ani jakie przyniosą dochody.
Zastrzeżenia dotyczą także akcyzy. Trybunał stwierdza, że wpływy z podwyżki akcyzy na gaz ziemny zostały zawyżone o 195 mln euro w stosunku do wyliczeń SPF Finances, a nie przewidziano środków kompensacyjnych. Nie oszacowano też skutków obniżki akcyzy na energię elektryczną dla odbiorców korzystających z taryfy socjalnej.
Walka z oszustwami podatkowymi bez konkretnego planu
W zakresie zwalczania oszustw podatkowych rząd przewiduje strukturalny wzrost dochodów o 300 mln euro w 2026 r. i 600 mln euro do 2029 r. Trybunał zaznacza jednak, że plan działań nie został jeszcze doprecyzowany, a SPF Finances nie przekazała metodologii wykorzystanej do oszacowania tych kwot. Organ kontrolny nie jest więc w stanie ocenić wiarygodności wieloletnich prognoz.
Opozycja: budżet zbudowany na piasku
Krytyczny raport wywołał natychmiastową reakcję opozycji. Deputowana Alexia Bertrand z partii Anders uznała tegoroczne uwagi Trybunału za jeszcze bardziej miażdżące niż rok wcześniej, gdy podważono tzw. efekty zwrotne na poziomie 8 mld euro. Jej zdaniem analiza poszczególnych środków pokazuje, że niemal wszędzie zawyżono dochody i zaniżono wydatki. Bertrand skrytykowała również oparcie celów budżetowych wyłącznie na europejskiej normie wydatkowej, co – według niej – nie gwarantuje stabilności finansów w średnim okresie. Wskazała na dwa zabiegi księgowe: przesunięcie podwyżki kwoty wolnej od podatku z 2029 na 2030 r. oraz przerzucenie części kosztów wieloletniego budżetu UE na regiony. Tymczasem ocena europejska obejmuje cały sektor publiczny, więc takie przesunięcia nie poprawiają ogólnej kondycji finansowej kraju.
Partia PS zarzuciła rządowi brak profesjonalizmu i nieskuteczność. Szef klubu parlamentarnego PS Pierre-Yves Dermagne stwierdził, że mimo licznych ostrzeżeń instytucji i ekspertów rząd nie zmienia kursu: deficyt podwoił się względem 2024 r., wskaźnik zatrudnienia pozostaje w stagnacji, a podatek od najzamożniejszych nie przyniesie zakładanych wpływów. Według niego przyjęte założenia budżetowe rozmijają się z rzeczywistością.
Raport Trybunału zapowiada trudną kontrolę budżetową i możliwe napięcia w koalicji Arizona w sprawie dalszej konsolidacji finansów publicznych. Premier De Wever przyznał niedawno, że konieczne będzie znalezienie dodatkowych 3 do 4 mld euro oszczędności. Z najnowszych prognoz Federalnego Biura Planowania wynika, że bez działań korygujących deficyt federalny w 2029 r. może sięgnąć 36,6 mld euro – wobec nieco ponad 17 mld euro na koniec kadencji rządu Vivaldi w 2024 r.