Na bulwarze Lambermont w Schaerbeek, znanym lokalnie jako „bulwar śmierci”, doszło do dwóch poważnych wypadków w ciągu jednego tragicznego weekendu. W wyniku jednego z nich 17-letnia córka Yakupa znajduje się w śpiączce po potrąceniu przez autobus, mimo że przechodziła przez przejście dla pieszych na zielonym świetle.
Seria wypadków na przestrzeni 24 godzin
Pierwszy wypadek miał miejsce w sobotę 14 grudnia około godziny 19:30, na skrzyżowaniu bulwaru Lambermont i alei Księżniczki Elżbiety. 17-letnia dziewczyna została potrącona przez autobus. Po natychmiastowym przewiezieniu do szpitala i operacji ratunkowej, została wprowadzona w śpiączkę farmakologiczną. Jej stan nadal budzi poważne obawy.
Zaledwie dzień później, zaledwie 200 metrów dalej, doszło do kolejnego tragicznego zdarzenia. Tym razem w wypadku z udziałem tramwaju zginęła inna osoba, 26-letnia Gavina.
Rozpacz ojca i apel o działania
Yakup, ojciec 17-latki, nie kryje rozpaczy i gniewu. W rozmowie z portalem Yenivatan.be podkreślił, że jego córka była na przejściu dla pieszych i miała zielone światło, gdy autobus w nią uderzył. – Uderzenie spowodowało krwotok mózgu, a następnie atak epilepsji. Lekarze natychmiast przystąpili do operacji, ale od tego czasu moja córka pozostaje w śpiączce – mówi Yakup.
Kierowca autobusu tłumaczył się, że dziewczyna znajdowała się w martwym polu widzenia w trakcie wykonywania zakrętu. – Od 2020 roku w Belgii doszło do 50 śmiertelnych wypadków z udziałem kierowców autobusów. To liczba, która mówi sama za siebie. Nie możemy tego dłużej ignorować – podkreśla ojciec. – To, co spotkało moją córkę, może zdarzyć się każdemu. Władze muszą podjąć zdecydowane działania, by zapobiegać takim tragediom.
Apel o bezpieczeństwo na „bulwarze śmierci”
Bulwar Lambermont od dawna cieszy się złą sławą z powodu licznych wypadków drogowych. Mieszkańcy i organizacje lokalne wielokrotnie apelowali o poprawę infrastruktury i lepsze zabezpieczenia dla pieszych oraz rowerzystów. Tragiczne wydarzenia z grudniowego weekendu po raz kolejny podkreślają pilną potrzebę działań ze strony władz lokalnych i operatorów transportu publicznego.
Stan zdrowia 17-letniej dziewczyny pozostaje krytyczny, a jej rodzina i społeczność Schaerbeek domagają się sprawiedliwości oraz większego bezpieczeństwa na drodze.