Belgia: W więzieniach brakuje strażników, bo politycznie nie opłaca się w nie inwestować…

R E K L A M A

Możliwość wzięcia dwóch pryszniców tygodniowo, szczury jako współlokatorzy… Do tego pomieszenie o wielkości 9m² dla dwóch, a czasami nawet trzech osób na raz. Żarcie – bo inaczej tego nazwać nie można – w niewystarczającej ilości. Możliwość przydzielenia do pracy lub szkolenia trudniejsze od wygrania szóstki w lotka. To codzienność belgijskich więźniów którzy żyją dzisiaj w wielu belgijskich więzieniach.

Belgia była wiele razy piętnowana przez Europejski Komitet do Spraw Zapobiegania Torturom, za warunki które “oferuje” swoim więźniom, zwłaszcza w trakcie trwania strajku strażników więziennych. Policjanci którzy ich zastępują, robią co w ich mocy, czyli ogólnie rzecz biorąc rozdają jedzenie i utrzymują spokój. Pozostała działalność więzienia jest wstrzymywana: brak spacerów, wizyt i innych aktywności.

Minister Sprawiedliwości z ramienia CD&V, Koen Geens, zaznaczył że potrzebne jest ustalenie minimalnej obsługi więzienia podczas strajków tak, by warunki były ludzkie i nie stały się psychicznymi torturami.

Niestety, nawet na codzień brakuje tej minimalnej obsługi więzienia, ponieważ po stronie francuskojęzycznej brakuje aż 100 strażników. W całej Belgii, strażnicy wypracowują łącznie 530 000 dni urlopu, których i tak nie mogą wziąć. Obniżone finansowanie więzieni wzięło się z tego, że nie jest to politycznie (i wyborczo) opłacalne.

Tak więc by ustanowić minimalną obsługę więzień w razie strajków, politycy muszą zająć się by na codzień nie były one przeciążone z braku strażników.

źródło: lalibre.be, lesoir.be, rtbf.be

Napisz komentarz

wszystkie komentarze

Twój adres e-mail nie będzie publicznie widoczny, tak samo jak inne twoje dane. Obowiązkowe pola są oznaczone poprzez *